18/06/2024
IMMER NOCH | NADAL | Marc Tobias Winterhagen (D+PL)
Arbeiten von Marc Tobias Winterhagen (geb. 1977 in Frankfurt/Main) sind in der Ausstellung IMMER NOCH nicht zu übersehen. Die erste mit dem Titel „10:1“ ist ein riesiger Zollstock, ohne praktische Funktion, unhandlich, weil viel zu groß, um etwas zu messen. An der symbolhaften Absurdität lässt sich die metaphorische Frage ablesen, wie man "das Maß findet", wie man die Folgen der Grenzziehung nach dem Zweiten Weltkrieg richtig misst, wie man das Ausmaß des Problems der Flucht und Vertreibung, des Unrechts, der Sehnsucht nach der verlassenen Heimat und andere Gefühle, die die Menschen dieser Zeit begleiteten, misst.
Ein weiteres Werk des Künstlers ist ein von der Decke hängendes „Schiffstau“, dessen Form ansatzweise an einen menschlichen Körper erinnert. Das Seil ist so lang wie breit die Oder an der Brücke in Frankfurt (Oder) ist. In dem Fluss ertranken viele Menschen auf der Flucht, nicht nur im Winter 1945, sondern auch in der neueren Zeit, als sie versuchten, in eine "bessere Welt" zu gelangen. Für sie war die Oder nicht nur die deutsch-polnische Grenze, sondern auch die Demarkationslinie zwischen Ost und West.
PL: Prac Marca Tobiasa Winterhagena (ur. 1977 we Frankfurcie nad Menem) nie sposób przeoczyć na wystawie NADAL. Pierwsza z nich, zatytułowana „10:1“ to ogromna miarka, calówka, pozbawiona swojej praktycznej funkcji, nieporęczna, bo o wiele za duża, aby zmierzyć cokolwiek. W symboliczności tego absurdu łatwo wyczytać metaforyczne pytanie o to, jak „znaleźć miarę”, jak właściwie zmierzyć konsekwencje powojennego wytyczania granic, jak zmierzyć skalę problemu wypędzeń, przesiedleń, krzywd, tęsknoty za opuszczonym domem i innych odczuć towarzyszących ludziom tamtych czasów.
Inna praca tego artysty to „lina okrętowa” zwisająca z sufitu, zwinięta na kształt przypominający wielkością ludzką postać. Lina jest tak długa, jak szeroka jest Odra przy moście we Frankfurcie nad Odrą, rzeka, w której wiele osób utonęło podczas ucieczki, nie tylko zimą 1945 roku, ale i w czasach współczesnych, przy próbie przedostania się do „lepszego świata”. Dla nich Odra była nie tylko granicą polsko-niemiecką, lecz także linią demarkacyjną między Wschodem a Zachodem.
Fot. Sascha Röhricht