02/09/2026
Ula i Kinga – matka i córka. Dwie niezwykłe kobiece indywidualności. 🎨
Oprócz więzi krwi łączy je coś jeszcze – ogromna pasja do tworzenia, sztuki, malowania, szycia i kreowania własnego świata.
Ula od początku mówiła, że bardzo chciałaby nauczyć się malować wodę.. Dlatego podczas naszego spotkania pojawiły się odbicia i refleksy na wodzie. Malowały, eksperymentowały, próbowały nowych rzeczy, a ja z ogromną przyjemnością obserwowałam ich zaangażowanie i radość. Jej wielką pasją jest wymyślanie i szycie ubrań na różne okazje, najczęściej dla swoich najbliższych
Kinga natomiast świetnie rysuje w stylu anime, tworzy animacje, rysuje klasycznie w technice ołówka, a także będzie projektować własne ubrania. Jej wyobraźnia i różnorodność artystycznych zainteresowań są naprawdę niezwykłe.
Ale między słowami usłyszałam coś jeszcze.
Że czasem własny styl, wyrazista osobowość, nietypowe pasje czy szczególna wrażliwość nie zawsze spotykają się ze zrozumieniem. Dlatego tak ważne jest mieć miejsce, w którym można być sobą – bez oceniania i bez potrzeby dopasowywania się do innych.
Mam poczucie, że właśnie takie miejsce odnalazły w Hygge. 🤍
Ich piękna relacja – matki i córki – była podczas tych warsztatów niemal tak samo ważna jak sama sztuka. Razem tworzą, inspirują się i dają sobie przestrzeń.
A ja mam ogromną radość, że mogę im w tej drodze towarzyszyć. Czasem coś podpowiedzieć, czasem zwrócić uwagę na technikę, a czasem po prostu malować razem z nimi.
I chyba właśnie o to chodzi w Hygge.
O sztukę, wrażliwość, akceptację i przestrzeń, w której można powiedzieć: „tutaj mogę być naprawdę sobą”. 🌿