29/09/2026
9/12
Dziedzictwo, które widać.
Architektura, która ma znaczenie.
Dziewiątym obiektem prezentowanym w ramach akcji jest budynek obecnego Liceum Ogólnokształcącego Nr I im. mjra Henryka Sucharskiego w Kępnie.
Tym razem chciałybyśmy, aby spojrzeć na ten obiekt jak na dzieło architektury, w którym zaplanowano nie tylko sale lekcyjne, ale również światło, detale, zieleń i całe najbliższe otoczenie. Budynek wznoszono w latach 1910 -1911, a w 1912 roku szkoła otrzymała nowy gmach i status pełnego gimnazjum. Jego charakterystycznym elementem jest wieżyczka, z której do dziś można spojrzeć na panoramę Kępna. Elewacje pokryto tynkiem cementowo-wapiennym o fakturowanej powierzchni, tzw. „barankiem”. Nazwa pochodzi od charakterystycznej, drobnoziarnistej i chropowatej struktury tynku, przypominającej wyglądem wełnę owczą. Powstaje ona dzięki odpowiedniemu uziarnieniu zaprawy i sposobowi jej nakładania oraz zacierania.
Warto jednak zwrócić uwagę także na jeszcze coś, czego być może nie kojarzymy ze szkołą. Na światło. I na witraże. Kiedy słyszymy słowo „witraż”, pierwsze skojarzenie prowadzi najczęściej do kościoła. Tymczasem na przełomie XIX i XX wieku witraż coraz śmielej opuszczał przestrzeń sakralną. Stawał się elementem architektury świeckiej. Pojawiał się w rezydencjach, budynkach użyteczności publicznej, a także w przeszkleniach drzwiowych i w dekoracjach. Witraż nie był już tylko „obrazem ze szkła”. Stawał się sposobem kształtowania wnętrza poprzez światło i kolor.
I właśnie dlatego warto spojrzeć na kępińską szkołę inaczej. Witraż działa dopiero wtedy, gdy przepuszcza światło. Kolorowe szkło rzuca na wnętrze barwne refleksy, a światło staje się częścią architektury. To niezwykłe, bo oznacza, że witraż nie jest dziełem całkowicie statycznym. Zmienia się razem z porą dnia i roku. Samo słowo witraż pochodzi od francuskiego vitrage oznaczającego oszklić, wstawić szyby. Klasyczny witraż składa się z barwnych tafli szkła, zestawionych i połączonych za pomocą ołowianych szprosów. Witraż musi być szczelny, więc precyzyjnie wykonany. Początki tej techniki nie są jasno określone, badacze dopatrują się ich w starożytnych mozaikach. W epoce, w której powstawał kępiński gmach, sztuka witrażowa przeżywała ogromne zainteresowanie. Artyści eksperymentowali z kolorem, fakturą i przejrzystością szkła, a witraż coraz mocniej stawał się częścią architektury, a nie jedynie jej dodatkiem.
A kto ją zaprojektował? Tego pytania wciąż nie możemy jeszcze zamknąć. W zbiorach Muzeum Ziemi Kępińskiej im. T. P. Potworowskiego zachowała się dokumentacja istniejącego budynku z 29 marca 1913 roku. Na arkuszu widnieje podpis:
„Kempen i. Pos., den 29. März 1913. Der Kgl. Reg. Baumeister Büchler”.
To ważne rozróżnienie. Podpis Büchlera pozwala przypisać mu sporządzenie tej dokumentacji, ale nie jest jeszcze dowodem, że był autorem pierwotnego projektu szkoły. Widniejący w niemieckojęzycznym dokumencie przy jego nazwisku termin Baumeister oznacza mistrza budowlanego, architekta lub kierownika budowy, którego funkcja wiązała się z projektowaniem, prowadzeniem i nadzorowaniem prac budowlanych.
Interesujące jest również to, jak zaplanowano otoczenie szkoły. W obrębie posesji znajdował się cały układ zieleni, w tym ogród przeznaczony dla dyrektora, ogród botaniczny oraz ogród warzywny. Dzisiaj patrzymy więc na szkołę przede wszystkim jako na miejsce nauki. Natomiast ponad sto lat temu trzeba było jednak pomyśleć o niej szerzej: gdzie uczniowie będą się uczyć, jak będzie wyglądało ich otoczenie, jak do wnętrza będzie wpadało światło, a nawet jaką rolę może pełnić zieleń wokół budynku.
Historia szkoły to tylko jeden z wielu śladów, jakie pozostawiła przeszłość Kępna. Warto spojrzeć na miasto uważniej na jego budynki, ulice i detale, które często kryją historie znacznie ciekawsze, niż możemy się spodziewać.
Oprac. Martyna Wycisk