20/10/2026
14 października 2026 r. na cmentarzu żydowskim w Radomsku odbyła się uroczystość „Yizkor”, upamiętniająca 84. rocznicę rozpoczęcia likwidacji radomszczańskiego getta oraz deportacje jego mieszkańców do niemieckiego nazistowskiego ośrodka zagłady Treblinka II.
Przed wojną Żydzi stanowili ponad jedną trzecią mieszkańców Radomska — według danych z 1937 r. było to około 9 tysięcy osób, czyli 36 procent ludności miasta. Współtworzyli jego życie gospodarcze, społeczne, religijne i kulturalne. Podczas okupacji do miejscowego getta trafiali również Żydzi przymusowo przesiedlani z innych miejscowości. W październiku 1942 r. Niemcy deportowali z radomszczańskiego getta do Treblinki około 14 tysięcy osób.
Za tymi liczbami kryją się konkretne imiona i historie. Jedną z mieszkanek Radomska była Miriam Chaszczewacka, nastoletnia autorka pamiętnika pisanego po polsku. Po zamknięciu szkoły przez Niemców kontynuowała naukę na tajnych kompletach. Opisywała przyjaźnie, pierwsze uczucia, lektury i coraz bardziej dramatyczną codzienność getta. Zależało jej, aby zapiski przetrwały jako świadectwo. We wrześniu 1942 r. napisała: „Chciałabym, by go ktoś znalazł”. Miriam nie przeżyła Zagłady. Jej pamiętnik ocalał i trafił do Yad Vashem. W 2013 r. został opublikowany po polsku w czasopiśmie „Zagłada Żydów. Studia i Materiały”, w opracowaniu i z przedmową historyka Feliksa Tycha.
Uroczystość zorganizowano z inicjatywy Lilli Kesselman i The Kesselman Museum in Radomsko. Muzeum Treblinka reprezentował Albert Stankowski, zastępca dyrektora. W spotkaniu uczestniczyli również Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich, Artur Hofman, przewodniczący Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce, dr Joanna Żelazko, zastępca dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Łodzi, Wiesław Gościej, pastor zboru Kościoła Zielonoświątkowego w Radomsku, członkowie TSKŻ z Częstochowy i Łodzi, harcerze oraz nauczyciele.
Takie uroczystości pozwalają przywracać zamordowanym ich imiona, twarze i biografie. Przypominają, że ofiary Zagłady były sąsiadami, uczniami, nauczycielami, rzemieślnikami i przyjaciółmi — ludźmi związanymi z tymi samymi ulicami i miejscami, które istnieją do dziś. Obecność młodych ludzi daje szansę, aby pamięć o nich była przekazywana kolejnym pokoleniom, a poznawanie ich losów uczyło odpowiedzialności wobec antysemityzmu, uprzedzeń i obojętności.
Chcielibyśmy, aby Radomsko pamiętało o swoich żydowskich mieszkańcach jako o części własnej historii. Aby poznawano ich życie sprzed wojny, czytano pozostawione przez nich świadectwa i troszczono się o miejsca z nimi związane. Pamięć o nich należy do dziedzictwa całego miasta.
Dziękujemy Lilli Kesselman za inicjatywę i wieloletnią troskę o dziedzictwo radomszczańskich Żydów, a wszystkim uczestnikom za obecność i wspólną pamięć.