24/10/2026
‼Najmłodszy więzień PRL. Antoni Żubryd „Zuch”, dowódca najaktywniejszego oddziału podziemia antykomunistycznego na ziemi sanockiej i jego ciężarna żona Janina zostali podstępnie zamordowani 24 października 1946 r. Ich zabójcą był agent UB, później znany reżyser filmów dokumentalnych. Strzelał w tył głowy. Ich syn trafił do więzienia, gdy miał pięć lat!
🟥 Tej podwójnej zbrodni dokonał Jerzy Vaulin, który jako były, cieszący się uznaniem żołnierz AK został zaufanym współpracownikiem Żubryda. Potem, w okresie PRL-u funkcjonował pod nazwiskiem Jerzy Wolen, został twórcą nagradzanych przez Ministerstwo Obrony Narodowej filmów dokumentalnych, zmarł w 2015 r. Nigdy nie poniósł kary za swój czyn.
🟥 Ale za swoich rodziców, jako „współdziałający z bandą Żubryda”, odpowiedział kilkuletni syn Żubrydów. Po raz pierwszy aresztowany, gdy miał cztery lata, jako pięciolatek spędził pół roku w więzieniu na zamku w Rzeszowie.
🟥 Jakby tego było mało, komuniści wykreowali Żubrydowi wyjątkowo czarną legendę bandziora i mordercy.
🟥 Antoni Żubryd urodził się 4 września 1918 r. w Sanoku. Był nieślubnym synem Anny Wołoszyn, córki rolników z Tyrawy Wołoskiej, wsi położonej na wschód Sanoka. Jako ośmioletnie dziecko został adoptowany przez jej starszą siostrę Paulinę, zamężną z Michałem Żubrydem. Przybrany ojciec pracował w Gimnazjum Męskim im. Królowej Zofii w Sanoku, rodzina zajmowała w budynku szkoły służbowe mieszkanie. Antoni ukończył szkołę powszechną w Sanoku, w 1933 r. wstąpił Szkoły Podoficerów Piechoty dla Małoletnich nr 2 w Śremie. Po jej ukończeniu został skierowany do 40 Pułku Piechoty „Dzieci Lwowskich”, stacjonującego we Lwowie.
🟥 Przed wybuchem wojny dosłużył się stopnia plutonowego. Awans na sierżanta i Krzyż Walecznych otrzymał za męstwo podczas obrony Warszawy, gdy jego pułk 8 września 1939 r. starł się zwycięsko na Woli z niemiecką 4 Dywizją Pancerną. Po kapitulacji stolicy przebywał w niewoli niemieckiej w obozie w Żyrardowie, z którego po kilku dniach został zwolniony i wrócił do Sanoka.
🟥 Przystąpił do konspiracji ZWZ w Sanoku, szkoląc jej członków w umiejętnościach wojskowych. Utrzymywał się w tym czasie z przemytu towarów przez granicę niemiecko-sowiecką, przebiegającą na Sanie. W kwietniu 1940 r. zbiegł z transportu na roboty przymusowe do Niemiec. Niedługo później podjął współpracę z wywiadem sowieckim, jako szpieg o pseudonimie „Orłowski” zbierając dane na temat budowy umocnień i rozmieszczenia wojsk niemieckich w Sanoku i okolicy.
🟥 Jego współpracowniczką w siatce wywiadowczej była żona Janina, z domu Praczyńska, z którą ślub wziął po kilku miesiącach znajomości w październiku 1940 r. Gdy na początku 1941 r. dowiedzieli się, że grozi im aresztowanie przez Gestapo, 1 lutego przeszli za San, gdzie jednak znaleźli się w więzieniu, odmawiając Sowietom powrotu na niemiecką stronę i dalszej współpracy.
🟥 Odzyskali wolność w związku z wybuchem wojny sowiecko-niemieckiej w czerwcu 1941 r. Cieszyli się nią tylko kilka miesięcy. Wkrótce po narodzinach syna Janusza (22 października), na początku listopada 1941 r. zostali aresztowani przez Gestapo. Śledztwo w ich sprawie trwało niemal dwa lata, 6 września 1943 r. Antoni został skazany na karę śmierci, a Janina na dożywocie. Żubrydowi jako jedynemu ze skazanych udało się uciec z transportu do miejsca egzekucji Glinnik w podkrakowskich wówczas Przegorzałach. Pomimo rany postrzałowej dotarł w okolice Krzeszowic, gdzie ukrywał się w leśniczówce, do grudnia 1943 r., gdy powrócił do Sanoka.
🟥 Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Sanoka w sierpniu 1944 r. ponownie podjął współpracę z Sowietami. Tym razem został oficerem śledczym i tłumaczem w NKWD, a od lutego 1945 r. śledczym w stopniu podporucznika i zastępcą komendanta PUBP w Sanoku. Prawdopodobnie utrzymywał wówczas kontakty z podziemiem niepodległościowym, z Narodową Organizacją Wojskową i Polską Armią Wyzwoleńczą. Pomagał uwięzionym Polakom, a gdy przyszło mu aresztować pewnego oficera WP, przyjechał na posterunek MO w Lesku, mówiąc o swych zamiarach i spędził tam dużo czasu, tak aby ów oficer mógł zostać w porę ostrzeżony i opuścić dom.
🟥 Po pewnym czasie przełożeni nabrali podejrzeń co lojalności Żubryda. Miał otrzymać od informatora w WUBP w Rzeszowie wiadomość o przejrzeniu jego podwójnej gry i szykowanym zwolnieniu. 8 czerwca 1945 r. zdezerterował, uwalniając dwóch więźniów przetrzymywanych w areszcie PUBP, prawdopodobnie także dziesięciu więźniów posądzanych o przynależność do AK z gmachu NKWD przy ul. Kościuszki. Samochodem ciężarowym udał się w kierunku Krosna, zatrzymał się w Bażanówce w gminie Zarszyn, gdzie czekała na niego żona Janina i grupa chętnych do antykomunistycznej partyzantki. Następnego dnia po „samowolnym opuszczeniu pracy” UB aresztowało teściową Żubryda Stanisławę Praczyńską i czteroletniego syna Janusza. Za zgodą Władysława Dąbka, komendanta Obwodu AK Sanok, 15 czerwca Żubryd zastrzelił szefa PUBP w Sanoku ppor. Tadeusza Sieradzkiego. Następnie na czele swojego oddziału zajął posterunek MO w Haczowie i wziął za zakładników ośmiu milicjantów, grożąc ich rozstrzelaniem, jeśli jego najbliżsi nie zostaną zwolnieni z więzienia. Po wypuszczeniu rodziny na wolność, zwolnił zakładników.
🟥 Jesienią 1945 r. pod komendę Żubryda, który przyjął pseudonim „Zuch”, przeszły grupy zbrojne operujące w powiatach Brzozów, Krosno i Sanok. Formalnie podporządkował się Stronnictwu Narodowemu i Narodowym Siłom Zbrojnym. Od połowy listopada 1945 r. działał jako Samodzielny Batalion Operacyjny NSZ o kryptonimie „Zuch”. W tym też czasie Żubryd otrzymał od Komendy Głównej NSZ awans na stopień kapitana. Batalion, w skład którego weszli byli partyzanci NOW, AK, dezerterzy z LWP, MO i UB, liczył około 200 żołnierzy w grudniu 1945 r., a według niektórych szacunków w szczytowym okresie jego liczebność sięgała 300 osób. Kwaterą główną była wieś Niebieszczany, gdzie był batalionowy magazyn broni, a nawet szpital polowy, w którym rannymi opiekowały się siostry nazaretanki.
🟥 „Żubrydowcy” cieszyli się poparciem ludności ze względu na ochronę przed napadami nacjonalistów ukraińskich – sama obecność silnych polskich oddziałów podziemia działała odstraszająco – i represjami aparatu bezpieczeństwa. Ich opinii szkodzili pospolici bandyci, którzy podszywając się pod ludzi Żubryda dopuszczali się zbrodni i rabunków. W czasie swojej aktywnej działalności – do połowy czerwca 1946 r., na konto SBO NSZ „Zuch” można zapisać 200 akcji zbrojnych wymierzonych w MO, UB, KBW. Pluton pod bezpośrednim dowództwem Antoniego Żubryda przeprowadził około 25 akcji, np. w grudniu 1945 r. zatrzymał w Rymanowie pociąg i zastrzelił funkcjonariusza PUBP w Sanoku Kazimierza Niedzielskiego. Tego też dnia na kilka godzin opanował Korczynę.
🟥 Od marca 1946 r. „żubrydowcy” zaczęli ponosić coraz większe straty. Szczególnie mocny cios został zadany w kwietniu 1946 r., gdy Władysław Kudlik i Władysław Skwarc (wcześniej żołnierze AK), po pokazowym procesie przed sądem doraźnym zostali w niedzielę 24 maja 1946 r. powieszeni w publicznej egzekucji na stadionie w Sanoku, na którą spędzono młodzież szkolną. Podobny los spotkał kolejnego „żubrydowca”, chor. Henryka Książka, który został powieszony 4 czerwca na sanockim rynku. Ciało wisiało tam do wieczora, a Żubryd w przebraniu „leśnego dziada” przyszedł się pożegnać ze swoim żołnierzem.
🟥 W czerwcu 1946 r. UB i Informacja Wojskowa nasiliły działania w celu zniszczenia batalionu Żubryda. Do jednego z oddziałów batalionu Żubryda udało im się wprowadzić agentów, którzy 23 czerwca podczas noclegu w Płowcach zabili we śnie dwóch partyzantów, a dowódcę oddziału, Kazimierza Kocyłowskiego, ranili i pojmali. Tego samego dnia w wyniku obławy KBW doprowadzonej przez agentów do kwatery partyzantów w Tarnawie Dolnej zostali zabici inni członkowie oddziału Kocyłowskiego – Władysław Stefkowski i Michał Oleksiak vel Hajduk.
🟥 W rezultacie Żubryd zaczął się ukrywać i szykować do wyjazdu do Austrii wraz ze swoją będącą w ósmym miesiącu ciąży żoną. Plany powstrzymywało to, że ich wówczas pięcioletni syn Janusz znów został aresztowany, tym razem wraz z babcią i ciocią, Krystyną Praczyńską. 24 października małżonkowie udali się na pożegnalne spotkanie z członkami oddziału do Orzechówki w powiecie brzozowskim. Po drodze zatrzymali się w stojącym pod lasem domu Pawła Gerlacha we wsi Malinówka. Małżeństwu towarzyszył zaufany podkomendny, Jerzy Vaulin „Bronek”, jako żołnierz Kedywu AK na Rzeszowszczyźnie znany z odważnych akcji przeciwko Niemcom. U boku Żubrydów był jednak zwerbowanym przez UB parę miesięcy wcześniej tajnym współpracownikiem o pseudonimie „Mewa”. Wieczorem wyszedł z Antonim Żubrydem do lasu, rzekomo w celu sprawdzenia dalszej trasy. Wykorzystując dogodną chwilę, strzałem w tył głowy zabił dowódcę, a potem sprowadził w to samo miejsce jego będącą w zaawansowanej ciąży żonę i zamordował w podobny sposób. Następnego dnia zgłosił się do PUBP w Krośnie i poinformował o zabiciu Żubrydów. Funkcjonariusze zabrali ciała małżonków do UB w Brzozowie, a potem na zamek w Rzeszowie, dalsze losy zwłok nie są znane.
🟥Jak potoczyły się losy „najmłodszego więźnia PRL-u”? Niedługo po śmierci rodziców, po sześciu miesiącach pobytu w więzieniu na zamku w Rzeszowie, Janusz został zwolniony i trafił do sierocińca. Chłopca wykradła stamtąd jedna z sióstr matki, Stefania i wychowywała, a później adoptowała, nadając mu swe nazwisko po mężu. Janusz Niemiec w 1997 r., w 51. rocznicę śmierci rodziców, stał się adresatem listu, jaki wysłał do niego Jerzy Vaulin, z wyjaśnieniem, że strzały do jego matki i ojca oddał w obronie własnej…
🟥 W 1994 r. Sąd Wojewódzki w Rzeszowie unieważnił decyzję z grudnia 1946 r. o umorzeniu postępowania w sprawie śmierci Żubrydów. Dokonał jednocześnie rehabilitacji Antoniego Żubryda, stwierdzając, że walczył o niepodległy byt państwa polskiego. Proces Jerzego Vaulina przed Sądem Okręgowym w Krośnie w 1999 r. zakończył się uznaniem morderstwa za przestępstwo przedawnione, a Vaulin podtrzymywał swoją wersję, że nie było to zlecenie UB, tylko działanie w obronie własnej. Przeczył temu chociażby fakt, że mocodawca Vaulina, Władysław Pożoga, w 1946 r. pracownik WUBP w Rzeszowie, późniejszy generał dywizji, wiceminister w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, ambasador w Bułgarii, uważał to morderstwo Żubrydów za swój „sukces operacyjny”.
📸 Na zdjęciu: ślubny portret Janiny i Antoniego, fot. technopedia Wyświetl mniej