Prywatne Muzeum Podkarpackich Pól Bitewnych

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: muzeum

Prywatne Muzeum Podkarpackich Pól Bitewnych Muzeum przybliża historię Podkarpacia z okresu I i II wojny światowej oraz walk o Niepodległą.

Oni podjęli walkę z plagą sowieckich okupantów i ich krajowych namiestników, którzy nigdy nie mieli prawa przemawiać w i...
17/10/2026

Oni podjęli walkę z plagą sowieckich okupantów i ich krajowych namiestników, którzy nigdy nie mieli prawa przemawiać w imieniu polskiego narodu. Ich skrytobójcza śmierć 80 lat temu symbolizuje polskie męczeństwo. Te tragiczne czasy nigdy nie doczekały się sprawiedliwego osądzenia.
Nasi bohaterowie do dziś nie mają swojego prawdziwego grobu – miejsce, w którym komuniści ukryli ich zwłoki, wciąż pozostaje nieznane. Pozostają jednak w naszej pamięci, o czym możemy osobiście zaświadczyć, uczestnicząc w wydarzeniu zapowiadanym na plakacie organizatorów.

NAJNOWSZY ODCINEK PROGRAMU BYŁO NIE MINĘŁO Z NASZYM UDZIAŁEMW dzisiejszych skomplikowanych czasach pamięć o historii nie...
05/10/2026

NAJNOWSZY ODCINEK PROGRAMU BYŁO NIE MINĘŁO Z NASZYM UDZIAŁEM
W dzisiejszych skomplikowanych czasach pamięć o historii nie obroni się sama. To właśnie takie miejsca jak nasze Prywatne Muzeum Podkarpackich Pól Bitewnych stoją na pierwszej linii frontu walki o prawdę i ocalenie przeszłości od zapomnienia.
Ekipa programu „Było… nie minęło” ponownie odwiedziła nasze skromne progi. Efekty tej wizyty możecie zobaczyć już teraz w najnowszym odcinku. Oglądajcie nas koniecznie od 14:00 minuty materiału.
Zajrzyjcie za kulisy podkarpackich pól bitewnych i nie tylko. Sami zobaczcie, jakie niezwykłe polskie historie stały się naszym udziałem.
Na załączonej ilustracji kpt. Franciszek Krężałek na szlaku 1 Dywizji Pancernej w Normandii.
Czy w Waszych rodzinnych domach też kryją się jeszcze jakieś nieodkryte, wojenne pamiątki lub opowieści? Dajcie znać w komentarzach.
Dokładny link do całego materiału na TVP VOD publikujemy w pierwszym komentarzu pod tym postem.

ONI ZŁAMALI MIT NIEMIECKIEJ ELITY!  87. rocznica bitwy pod Mużyłowicami. Noc z 15 na 16 września 1939 roku. Młodzi żołni...
15/09/2026

ONI ZŁAMALI MIT NIEMIECKIEJ ELITY! 87. rocznica bitwy pod Mużyłowicami.
Noc z 15 na 16 września 1939 roku. Młodzi żołnierze z 49 Huculskiego Pułku Strzelców w ataku na bagnety rozgromili pododdziały elitarnego pułku SS-Germania. W tym krwawym boju uczestniczyli chłopcy z naszych stron. Na zdjęciu poniżej: st. strz. Józef Fruga z Łęk Dukielskich. W szeregach tego samego pułku szli jego koledzy z poboru wiosennego 1938 r.: Paweł Białogłowicz i Jan Węgrzynowski oraz starszy od nich, zmobilizowany we wrześniu 1939 r. i już żonaty Władysław Korzeniowski. Okrutny los kampanii wrześniowej sprawił, że kolejny z synów tej ziemi – Józef Kamiński ze Zboisk k. Dukli – bił się w odciętym II batalionie 49 HPS w składzie Armii „Kraków”.
Przez lata zapomniani – dziś wracają z mroków historii. Jak przetrwali to piekło i jak w brutalnej, okupacyjnej rzeczywistości ocalili moralny kompas jako ojcowie i mężowie?
„Łęczanin i strzelcy huculscy – złamali mit niemieckiej elity” – przeczytaj cały artykuł w linku w pierwszym komentarzu poniżej!
Chwała bohaterom z naszych stron! Podaj dalej – ocalmy ich imiona od zapomnienia!

10/08/2026

TAJNA KWATERA POD OKIEM LUFTWAFFE: Ostatnie dni historycznej skrytki w Głowience koło Krosna…
To, co widzicie na załączonym filmie, to unikalny dokument z wnętrza opuszczonego, drewnianego domu w przysiółku Głowienki zwanym Tłokami. W kącie pokoju, pod doskonale zamaskowaną klapą podłogową, kryje się wybetonowany schron. Sam dom jest dziś w bardzo złym stanie technicznym, a obecny właściciel planuje jego rozbiórkę. Zanim ten namacalny świadek wojny bezpowrotnie zniknie z mapy Podkarpacia, poznajcie jego niezwykłą, głęboko skrywaną historię.
Właścicielem posesji był Jan Zajdel (1901-1975). W latach 20. odbył czynną służbę w elitarnym Korpusie Ochrony Pogranicza (KOP) nad Zbruczem, gdzie zyskał stopień kaprala oraz bezcenne przeszkolenie z zakresu dywersji i ochrony granic. Przed wojną działał jako instruktor Związku Strzeleckiego w Głowience. We wrześniu 1939 roku, w ramach przydziału mobilizacyjnego, trafił na Posterunek Policji w Korczynie. Ewakuując się z jego obsadą trafił na Węgry (gdzie był internowany w obozie Inárc–Kakucs). W rodzinne strony zdołał powrócić w czerwcu 1940 roku. Podjął pracę w niemieckiej firmie Haider-Ginter, działającej na terenie strategicznego lotniska w Krośnie (Fliegerhorst Krosno). Pracując tam do początku 1944 roku, miał doskonały wgląd w ruchy wroga. Na skraju pól wzniósł drewniany, podpiwniczony dom. To właśnie w nim, zaledwie kilkaset metrów od bazy Luftwaffe -ryzykując życie całej rodziny - powstała betonowa skrytka, schronienie dla ludzi i konspiracyjnych materiałów. Na małym poddaszu domu Zajdla zamieszkał jeden z najważniejszych ludzi podziemnego Podkarpacia– Antoni Patla ps. „Kuna”. Była to niezwykła, pomnikowego formatu postać:
• Żołnierz 3. pułku piechoty II Brygady Legionów Polskich.
• Weteran wojen z Ukraińcami i bolszewikami (4. pułk piechoty Legionów).
• Kawaler Orderu Virtuti Militari oraz trzykrotny kawaler Krzyża Walecznych.
• Przedwojenny osadnik wojskowy na Kresach, nauczyciel i redaktor naczelny „Kuriera Nadniemeńskiego”.
• oficer rezerwy Wojska Polskiego
Po ucieczce przed sowiecką wywózką z terenów wschodnich II RP, Patla dotarł do Głowienki. Jako żołnierz Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW) scalonej z Armią Krajową, objął kluczowe stanowisko Szefa Biura Informacji i Propagandy (BIP) w Inspektoracie AK Jasło.
To właśnie w pokoiku na strychu u Zajdla, nie pokazując się nikomu za dnia, „Kuna” redagował i przygotowywał do druku legendarne, podkarpackie pisma konspiracyjne „Reduta” i „Szerszeń”. Do schowka ewakuował się tylko w chwilach zagrożenia. Więź między mężczyznami stała się tak silna, że ten poszukiwany przez gestapo oficer został ojcem chrzestnym najmłodszej córki gospodarza, Hani.
W drugiej połowie 1943 roku, gdy „Kuna” opuścił kwaterę, Jan Zajdel przyjął pod dach kolejnego uciekiniera. Był nim Eryk Holeczek – Ślązak przymusowo wcielony do Wehrmachtu (tzw. Eingedeutschte), który służył na krośnieńskim lotnisku. Holeczek sfingował wyjazd na urlop w rodzinne strony, a po dezercji z niemieckiej armii i ukrywał się w domu Zajdla. W tej niebezpiecznej kwaterze odwiedzała go młoda, lokalna nauczycielka – pani Zosia Kubit. Ta dramatyczna historia miłosna miała szczęśliwy finał: po przejściu frontu para wzięła ślub i wyjechała na Śląsk.
Najbardziej uderzającym faktem historycznym jest poziom zabezpieczenia tej komórki. Po wejściu Armii Czerwonej i wkroczeniu struktur NKWD oraz UB w domu była dokonana rewizja, która nie wyjawiła schowka. Jan Zajdel nigdy nie ujawnił swojej działalności konspiracyjnej przed nową władzą komunistyczną.
Dzięki żelaznej dyscyplinie „władza ludowa” nigdy nie wpadła na jego trop. Co więcej, tajemnica była tak głęboka, że nawet bliscy krewni Zajdla, którzy sami aktywnie walczyli w strukturach Armii Krajowej, o jego działalności i tajnej kwaterze dowiedzieli się dopiero wiele lat po wojnie od jego syna. O istnieniu betonowej skrytki wiedziało zaledwie kilka najbardziej wtajemniczonych osób w Inspektoracie.
Dziś, gdy drewniane ściany tego domu poddają się upływowi czasu i czekają na rozbiórkę, to wideo pozostaje jednym z ostatnich fizycznych dowodów na genialną logistykę i odwagę polskiego podziemia na Podkarpaciu.
PODAJ DALEJ! Ocalmy pamięć o Janie Zajdlu, Antonim Patli i cichych bohaterach z Głowienki, zanim to miejsce zniknie na zawsze z krajobrazu.

Cud historii w Krośnie! Po ponad 80 latach nieśmiertelnik kpt. Krężałka wrócił do rodziny.W Prywatnym Muzeum Podkarpacki...
01/08/2026

Cud historii w Krośnie! Po ponad 80 latach nieśmiertelnik kpt. Krężałka wrócił do rodziny.
W Prywatnym Muzeum Podkarpackich Pól Bitewnych w Krośnie doszło do niezwykle wzruszającego spotkania. Młody Francuz, Hektor, przekazał panu Markowi Krężałkowi srebrną bransoletkę-nieśmiertelnik, którą jego ojciec – kpt. Franciszek Krężałek z 1 Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka – zgubił w sierpniu 1944 roku na polach Normandii (Critot).
To nie był zwykły kawałek metalu. To namacalny świadek odwagi, wojennych trudów i tęsknoty za Ojczyzną. Hektor wykazał się ogromną determinacją, by odnaleźć rodzinę Kapitana i osobiście przyjechać do Krosna. Pokazał, że pamięć historyczna nie ma granic, a młodzieńcza szlachetność potrafi naprawiać zerwane przez wojnę więzi.
W dowód głębokiej wdzięczności obaj Panowie zostali obdarowani pamiątkowymi statuetkami z wizerunkiem odnalezionego nieśmiertelnika na tle barw narodowych Polski, Francji oraz legendarnego skrzydła pancerniaków. Dzisiaj, po dekadach komunistycznych represji wobec żołnierzy gen. Maczka, prawda i chwała triumfują, a kpt. Krężałek symbolicznie melduje się w domu.
Dziękujemy przyjaciołom muzeum za obecność w tej podniosłej chwili. Wydarzenie dokumentowała ekipa programu TVP Historia „Było... nie minęło”.
Historia nie jest zamkniętym rozdziałem w podręcznikach – ona żyje w nas, łączy ludzi i buduje mosty ponad pokoleniami i granicami państw!

Poznajcie historię Kazimierza Kociszewskiego (ur. 1897), którego osobiste pamiątki trafiły właśnie do naszych zbiorów mu...
23/06/2026

Poznajcie historię Kazimierza Kociszewskiego (ur. 1897), którego osobiste pamiątki trafiły właśnie do naszych zbiorów muzealnych. To poruszająca opowieść o pasji do lotnictwa, wojennej tułaczce i walce o przetrwanie rodziny.
Kazimierz był cenionym specjalistą lotniczym. Swoje kwalifikacje zdobywał jeszcze w armii carskiej. W niepodległej Polsce szkolił mechaników w Szkole Mechaników w I Lotniczej Bazie Uzupełnień Warszawa-Mokotów. Pracował także jako obserwator meteorologiczny w Szkole Pilotów w Bydgoszczy oraz kierował kancelarią techniczną w tamtejszej Szkole Podoficerów Specjalistów Lotnictwa. W listopadzie 1938 roku przeniósł się do Krosna, gdzie objął etat cywilnego pracownika technicznego w Szkole Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich.
Po tragicznych nalotach niemieckiej Luftwaffe 1 września 1939 roku na krośnieński garnizon lotniczy, Kazimierz wraz z ewakuowaną kadrą i uczniami trafił do Łucka. Tam dostał się do sowieckiej niewoli. Choć udało mu się przeżyć i wrócić do Krosna, ciężkie więzienne przeżycia i trudy życia pod okupacją niemiecką bezpowrotnie zrujnowały jego zdrowie.
Mając na utrzymaniu 5-osobową rodzinę, nie poddał się. Aby przetrwać okupację, wraz z żoną Wiktorią nocami nielegalnie wyrabiał papierosy. Kazimierz wykazał się niezwykłą pomysłowością – dorobił w stole podwójny blat, w którym ukrywał towar. Wiktoria sprzedawała papierosy podczas codziennych zakupów. Oferowała je klientom w wyjątkowy sposób... prosto ze srebrzystej papierośnicy swojego męża.
Kazimierz zmarł po ciężkiej chorobie 3 czerwca 1944 roku. Spoczął w kwaterze wojskowej na Cmentarzu Komunalnym w Krośnie, obok poległych we wrześniu 1939 roku uczniów Szkoły Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich.
Dziś, dzięki niezwykłej hojności jego potomków, ta pamiątkowa papierośnica z wygrawerowanymi inicjałami i datą 1928 trafiła na ekspozycję naszego muzeum. To dla nas zaszczyt, że możemy opiekować się tak bezcenną rodzinną pamiątką.
Czy w Waszych rodzinnych domach też kryją się takie niesamowite, wojenne historie? Podzielcie się nimi w komentarzach!
Podajcie ten post dalej – niech pamięć o ludziach, którzy tworzyli historię naszego lotnictwa, idzie w świat!

Niezwykły powrót z frontu 1920 roku. Ponad stuletni artefakt trafił do naszego Muzeum!W okopach wojny polsko-bolszewicki...
16/06/2026

Niezwykły powrót z frontu 1920 roku. Ponad stuletni artefakt trafił do naszego Muzeum!
W okopach wojny polsko-bolszewickiej, wśród świstu kul i huku dział, młody żołnierz z Podkarpacia trzymał w dłoniach kawałek lipowego drewna. W chwilach grozy, by odnaleźć upragniony spokój, zamiast po karabin sięgał po nóż.
Tak powstała ta wyjątkowa, zaledwie 20-centymetrowa rzeźba przedstawiająca myśliwego.
Józef Kołacz to syn ziemi dukielskiej i doświadczony weteran I wojny światowej oraz wojny polsko-ukraińskiej. W 1920 roku stał się niezłomnym obrońcą Ojczyzny przed bolszewikami.
Podczas II wojny światowej zapisał się w historii jako legendarny sołtys Łęk Dukielskich i cichy bohater Armii Krajowej. To pod jego skrzydłami lokalna społeczność współtworzyła jedno z najważniejszych zapleczy konspiracyjnych na Podkarpaciu (szlaki przerzutowe na Węgry, magazyny broni oraz tajne kursy dla podoficerów i podchorążych rezerwy.).
Dla historii regionu kluczowe pozostaje to, że w Łękach powstał pierwszy na Podkarpaciu oddział partyzancki NOW-AK OP-11, a miejscowość była zalążkiem struktur AK OP-15 oraz AK ZN-24.
W 1946 roku bohaterski sołtys został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa w Krośnie między innymi pod kuriozalnym zarzutem „współpracy z okupantem niemieckim”. Podczas śledztwa był katowany do nieprzytomności.
Choć świadectwa mieszkańców Łęk Dukielskich ujawniły prawdę i doprowadziło do jego zwolnienia, Józef Kołacz nigdy nie odzyskał zdrowia utraconego w komunistycznym więzieniu...
Przez ponad stulecie rzeźba była pieczołowicie przechowywana w rodzinie Kołaczów jako najcenniejsza pamiątka po wojnie 1920 roku.
Przed śmiercią córka bohatera, Irena, podjęła piękną i symboliczną decyzję. Postanowiła przekazać rodzinne pamiątki do naszych zbiorów.
Dla mnie osobiście to niezwykle wzruszający moment – Józef Kołacz był kuzynem mojej babci. Tym bardziej cieszę się, że ta historia zyska nowe życie.
Ta mała lipowa rzeźba to dowód na to, że nawet w nieludzkich czasach wojny polski żołnierz potrafił ocalić wrażliwość, człowieczeństwo i miłość do natury. Obiekt w piękny sposób łączy etos myśliwego z etosem żołnierza i patrioty.
Rzeźbę Józefa Kołacza oraz pamiątki po nim możecie już podziwiać na ekspozycji w Prywatnym Muzeum Podkarpackich Pól Bitewnych w Krośnie przy ul. Czajkowskiego 92.
Zapraszamy do odwiedzin – przyjdźcie dotknąć żywej i niezwykłej historii naszego regionu!

KOLEJNA HISTORIA WYDOBYTA Z ZIEMI! Silnik legendarnego RWD-8 już na ekspozycji! Do stałej ekspozycji lotniczej Prywatneg...
10/06/2026

KOLEJNA HISTORIA WYDOBYTA Z ZIEMI! Silnik legendarnego RWD-8 już na ekspozycji!
Do stałej ekspozycji lotniczej Prywatnego Muzeum Podkarpackich Pól Bitewnych w Krośnie dołączył unikatowy, przedwojenny świadek tragicznego września 1939 roku.
To oryginalny, polski silnik rzędowy PZInż. Junior (nr fabryczny 606), który napędzał samolot szkolny RWD-8. Należał on do eskadry szkolnej Szkoły Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich w Krośnie. Rankiem 1 września 1939 roku lotnisko w Krośnie oraz lotnisko pomocnicze w Moderówce zostały zbrodniczo zbomardowane przez niemiecką Luftwaffe. Pozostawiony w wojennym chaosie zdekompletowany i uszkodzony silnik został wyniesiony do pobliskiej miejscowości Szebnie i... zakopany w ziemi przez braci Macieików. Nietknięty przez okupantów, przeleżał tam w ukryciu, przez blisko 86 lat! W wyniku naszej akcji poszukiwawczej ten niezwykły depozyt ujrzał światło dzienne we wrześniu 2025 r. Tabliczka znamionowa - najcenniejszy jego detal -– zawierała kluczowe dane identyfikacyjne silnika. Niestety, ale czas i wybitnie niekorzystne warunki przechowywania negatywnie wpłynęły na jego stan zachowania. Po miesiącach żmudnej, delikatnej konserwacji, obiekt jest gotowy, by zachwycać Was na naszej wystawie. Na odnalezionej przy nim duralowej pokrywie wciąż można dostrzec ślady po odłamkach bomb oraz oryginalne, przedwojenne czerwone numery płatowca (34-386), który posiadał znaki rej. SP-BJJ.
Przytoczony kontekst nadaje mu ogromną wartość emocjonalną i historyczną, co czyni ten silnik jednym z najcenniejszych artefaktów polskiego lotnictwa wojskowego w regionie.
Proszę, udostępnijcie ten post dalej! Niech Krosno i cała Polska usłyszą o powrocie naszego lotniczego dziedzictwa!

06/05/2026
Wczoraj, 1 marca 2026 r. w czasie części konferencyjnej uroczystości pogrzebowych por. Edmunda Sawczyna i szer. Edwarda ...
02/03/2026

Wczoraj, 1 marca 2026 r. w czasie części konferencyjnej uroczystości pogrzebowych por. Edmunda Sawczyna i szer. Edwarda Czekańskiego miałem przywilej zaprezentować niepublikowane nigdy wcześniej i jak dotychczas jedyne zachowane zdjęcie mjr Antoniego Żybryda z okresu działalności Samodzielnego Batalionu Operacyjnego Narodowych Sił Zbrojnych kryptonim “Zuch”.
Jest to zdjęcie z wesela Grzegorza Popiela i Janiny Adamczak wykonane w domu rodzinnym Pani Młodej w Zmiennicy 11 sierpnia 1945 r.
Dlaczego jest ono tak niezwykłe, wręcz sensacyjne?
Otóż gośćmi weselnymi są mjr Antoni Żubryd (w mundurze, trzeci od prawej), jego żona Janina (siedzi druga z prawej, przy matce Stanisławie Praczyńskiej) oraz por. Edmund Sawczyn (pierwszy z lewej, o czym wcześniej wspomniałem wraz z Edwardem Czekańskim miał swój pogrzeb w tym dniu na cmentarzu w Targowiskach) z żoną Michaliną z domu Stich (siedzi druga z lewej). Niezidentyfikowaną osobą pozostaje żołnierz po prawej por. Edmunda Sawczyna. Pozostałe na nim osoby są związane z rodzinami Państwa Młodych (Janina Adamczak siedzi w środku, Grzegorz Popiel stoi trzeci z lewej). Pan młody pochodził z Hoszowa k. Stryja i znalazł się w grupie kilku polskich rodzin wysiedlonych z tamtych terenów (ze Stryja pochodzili Edmund i Michalina Sawczyn). Ślub odbył się w kościele w Jasionowie k. Brzozowa.
Zdjęcie przez dekady pozostawało w ukryciu ponieważ Urząd Bezpieczeństwa i Milicja Obywatelska wiedziały o obecności mjr Żubryda i jego podkomendnych na tym weselu. Wiedzieli też, że był obecny fotograf i za wszelką cenę chcieli posiąść wykonane wtedy zdjęcia. Pomimo śledztwa nikt nie ujawnił fotografii. Aż do wczoraj…
Co ciekawe, od darczyńcy, osoby z rodziny Popieli dowiedziałem się, że w kręgu rodzinnym por. Edmund Sawczyn był znany pod nazwiskiem Jakubowski. Wiemy, że używał pseudonimów „Mundek” i „Puma”, pojawia się więc kolejne pytanie. Czyżby Jakubowski to było jego nazwisko konspiracyjne…?

Adres

Czajkowskiego 92
Krosno
38-400

Godziny otwarcia

Wtorek 11:00 - 16:00
Środa 11:00 - 17:00
Czwartek 11:00 - 17:00
Piątek 11:00 - 17:00
Sobota 11:00 - 17:00
Niedziela 11:00 - 17:00

Telefon

+48793876212

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Prywatne Muzeum Podkarpackich Pól Bitewnych opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Muzeum

Wyślij wiadomość do Prywatne Muzeum Podkarpackich Pól Bitewnych:

Skróty

Udostępnij