20/09/2026
Czy wiesz, że… po II wojnie światowej w Malborku odnajdywano prawdziwe skarby w dawnym kościele ewangelickim?
Lata 1958–1959 były wyjątkowo obfite w niezwykłe odkrycia w świątyni (znanej już wtedy pod wezwaniem Matki Boskiej Nieustającej Pomocy). Historia ta mogłaby posłużyć za scenariusz do dobrego filmu kryminalno-historycznego!
Podczas prac przy prostowaniu zwieńczenia wieży, wewnątrz okrągłej czaszy odnaleziono cenny depozyt – srebrne monety wybitne w malborskiej mennicy. Widniały na nich podobizny polskich królów: Stefana Batorego oraz Zygmunta III Wazy.
Prawdziwa sensacja wybuchła jednak w trakcie oględzin instalacji centralnego ogrzewania. W podziemiach natrafiono na zamurowaną niszę, w której Niemcy ukryli pokaźny majątek: skórzane płaszcze, oficerskie buty, bieliznę, porcelanowe zestawy talerzy, miseczek i spodków (po 9, 12 i 15 sztuk), kryształy, srebrne tace, kilkadziesiąt monet z lat 1788, 1901, 1913 oraz 1930, cztery sztucery typu Ma**er, karabin 5-strzałowy i fuzję dwulufową.
Odkrycie zgłosił Komendantowi Powiatowemu Milicji Obywatelskiej ks. Feliks Sawicki. Zamiast podziękowań, proboszcz był z tego powodu kilkakrotnie przesłuchiwany przez służby. Finał całej sprawy rozegrał się przed Sądem Wojewódzkim w Gdańsku. Władze uznały większość ukrytego majątku za mienie opuszczone – przedmioty przekazano Wydziałowi Finansowemu PPRN i wystawiono na licytację.
Ilustracja: chorągiewka wiatrowa z wieży kościoła.