20/10/2026
Bernard Krawczyk – aktor z Piosku
Urodził się 20 maja 1931 r. w Podłężu Szlacheckim koło Częstochowy. Jego ojcem był Wojciech, matką Władysława z domu Ciesielska. Bernard miał starszego brata – Tadeusza.
Ojciec Bernarda był żołnierzem Korpusu Ochrony Pogranicza. Strzegł granicy polsko-niemieckiej w II RP.
Z uwagi na charakter pracy ojca, rodzina często zmieniała miejsce zamieszkania. Krawczykowie zamieszkali następnie w Suchej Górze-Blachówce koło Bytomia. Tam zastał ich wybuch II wojny światowej. Niemcy aresztowali Wojciecha Krawczyka. Został wysłany na roboty przymusowe w głąb Niemiec.
W 1939 r. matka i synowie Bernard i Tadeusz przeprowadził się do Mysłowic. Początkowo zamieszkali u babci Bernarda, która mieszkała wcześniej w Mysłowicach.
Następnie bracia Bernard, Tadeusz i matka Władysława wynajęli skromne mieszkanie w dzielnicy Piosek.
Władysława trudniła się chałupniczo krawiectwem, Tadeusz pracował na kopalni Mysłowice.
Bernard Krawczyk spędził dzieciństwo i wczesną młodość na Piosku. Wspominał o grze w fusbal i palanta oraz o łowieniu ryb w Bolinie. Na Piosku nauczył się ślonskiej godki.
Pomimo uczęszczania do niemieckiej szkoły w latach 1939-45, rozczytywał się polskiej klasyce: Mickiewiczu, Słowackim, i Krasińskim.
W latach 1945-1950 uczył się w Liceum im. Tadeusza Kościuszki w Mysłowicach. Uwielbiał uczyć się na pamięć wierszy i recytować. Nauczyciele wyznaczali go do akademii i spektakli teatralnych, był harcerzem, sportowcem. Założył szkolny teatr amatorski. Przyjaźnił się z Alfredem Sulikiem.
W 1950 r. ogłoszono w Katowicach nabór do Studium Dramatycznego przy Teatrze Śląskim. Bernard złożył egzamin pomyślnie przed Gustawem Holoubkiem, Wojciechem Natansonem i Wilhelmem Szewczykiem. Nauka w Studium Teatralnym odbywała się codziennie, co kilka dni wieczorem wystawiano przedstawienia. Do katowickiego Studium dojeżdżał z Mysłowic codziennie tramwajem nr 7.
W 1953 r. uzyskał dyplom aktorski. Zaliczeniem była rola Jana w sztuce pt. ,,Fantazy” Juliusza Słowackiego. W tym samym roku otrzymał angaż do Teatru Śląskiego. Dyrektorem artystycznym był wtedy Gustaw Holoubek. Było to okres socrealizmu. Wystawiano sztuki wyjazdowe dla robotników w zakładach pracy. Władza narzucała odgórnie repertuar. Wielu aktorów czuło się niespełnionych.
W 1956 r. Bernard poślubił Lidię Bienias, znana aktorkę. Byli rodzicami Justyny – po mężu Rodak. Rodzina zamieszkała w Katowicach.
W latach 1972-1982 pracował w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu. Gościnnie występował na deskach teatru im. Wyspiańskiego w Katowicach. Na przestrzeni wielu lat Bernard Krawczyk zyskał uznanie w światku teatralnym. Grał bardzo zróżnicowane role: chłopów, królów, traktorzystów, arystokratów.
W 1982 r. ponownie został aktorem Teatru Śląskiego w Katowicach. Najważniejsze role teatralne to rola głównego bohatera w „Kartotece” Różewicza, rola Żadowa w „Intratnej posadzie” A. Ostrowskiego, rola Zbigniewa w „Mazepie” Juliusza Słowackiego, Alojzego Bąbla w „Niezwykłej przygodzie Pana Kleksa” Jana Brzechwy, czy tytułowa rola w „Weselu Figara” - operze Mozarta oraz rola Kreona w „Antygonie” J. Anouilha, za którą otrzymał Złotą Maskę.
W karierze otrzymał w sumie 4 Złote i 2 Srebrne Maski. Inne kreacje to np. Estragon w „Czekając na Godota” Samuela Becketta, rola króla Ignacego w „Iwonie, księżniczce Burgunda„ W. Gombrowicza, rola Wiktora w „Biografii” Stanisława Bieniasza, a także rola Majora w „Damach i huzarach” A. Fredry. Wiele last współpracował z Gliwickim Teatrem Muzycznym.
Bernard Krawczyk występował też przed kamerą filmową. W pamięci kinomanów zapisał się jako Dominik Basista w ,,Soli ziemi czarnej” oraz jako Franciszek Bula w ,,Perle w koronie” - obydwa w reżyserii Kazimierza Kutza. Umiejętność posługiwania się ślonską godką przyczyniły się do obsadzenia go w roli Franciszka Pytloka w serialu ,,Sobota w Bytkowie”.
Krawczyk miał opinię człowieka bardzo przyjaznego, ciepłego, zawsze uśmiechniętego, oddanego bliskim i przyjaciołom, pomocnego, nie wywyższającego się. Unikał konfliktów. W opinii reżyserów ,,lubiła’ go kamera. Zagrał w kilkudziesięciu filmach fabularnych i w setkach spektakli.
Był zaprzyjaźniony z licznymi artystami i osobami z szeroko pojętego świata kultury. Jak twierdził, czuł się zawsze Mysłowiczaninem. Z sentymentem wracał w rodzinne strony. Wielokrotnie przyjeżdżał do Mysłowic, aby pospacerować po miejscach zapamiętanych z dzieciństwa. Zmarł 11 sierpnia 2018 r. Został pochowany na cmentarzu przy ul. Panewnickiej w Katowicach.