Centrum Ekspozycyjne Stara Kotłownia

Wskazówki dojazdu Strona internetowa

Centrum Ekspozycyjne Stara Kotłownia Uniwersyteckie miasteczko Kortowo ma wiele niezwykłych obiektów do jednego z nich można zaliczyć zabytkowy budynek z drugiej połowy XIXw. Serdecznie zapraszamy
(1)

W roku 2013 przeszedł gruntowną renowacje. We wnętrzu budowli odnaleźć można działania w zakresie kultury i sztuki. Na drugim piętrze mieści się galeria należąca do Wydziału Sztuki Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. W tym miejscu swoje prace prezentują znani twórcy z Polski i zagranicy jak też młodzi artyści, którzy mogą pokazać swoje dzieła szerszej publiczności. W Centrum Ekspozycyjnym były prezentowane różne dzieła od malarstwa i rysunku po grafike oraz obiekty artystyczne. Każda z wystaw jest interesująca i niesie ze sobą wiele emocji. Wejście na wystawy jest bezpłatne.

Za nami kolejny wernisaż w Starej Kotłowni. Atmosfera była naprawdę gorąca😊. Dziękujemy gościom, którzy w ten wakacyjny ...
07/08/2026

Za nami kolejny wernisaż w Starej Kotłowni. Atmosfera była naprawdę gorąca😊. Dziękujemy gościom, którzy w ten wakacyjny czas pamiętają o nas. Wystawę można oglądać do 30 sierpnia od poniedziałku do piątku w godzinach 8.00- 16.00.
Wspomnienia w fotorelacji Ścibora Ciepielewskiego

Za nami ostatni przed wakacjami wernisaż. Atmosfera jak zwykle była gorąca😉. Dziękujemy gościom wspólnie spędzony czas. ...
19/06/2026

Za nami ostatni przed wakacjami wernisaż. Atmosfera jak zwykle była gorąca😉. Dziękujemy gościom wspólnie spędzony czas. Do zobaczenia w sierpniu. Relacja z wernisażu w obiektywie Ścibora Ciepielewskiego

Jeszcze do piątku można oglądać  malarstwo Łukasza Zedlewskiego.  Zapraszamy serdecznie do Starej Kotłowni. Poniżej lite...
08/06/2026

Jeszcze do piątku można oglądać malarstwo Łukasza Zedlewskiego. Zapraszamy serdecznie do Starej Kotłowni. Poniżej literacko- filozoficzna refleksja Justyny Artym, dotycząca wystawy HORYZONT.

Linia mety, która się oddala

Obrazy Łukasza Zedlewskiego przywodzą na myśl polską szkołę koloryzmu. Nie tylko poprzez notowanie przedmiotu barwą; uczynienie koloru, który nie naśladuje, lecz stwarza, głównym nośnikiem odczuć i emocji patrzącego, co wiąże się z założeniem, że niemożliwe jest oddanie rzeczywistości obiektywnej - więc najuczciwszym, co możemy zrobić, jest notowanie wrażeń danej chwili, z danego punktu widzenia, własnym językiem malarskim, bez udawania, że jest inaczej. Także poprzez wybór tematu: pejzaże, i to malowane z natury, co dzisiaj szczególnie rzadkie. Być może, jak i u kolorystów, ten zwrot bierze się ze zmęczenia wszechobecnymi eksperymentami i chęcią powrotu do tego, co proste i prawdziwe. Bo do malowania pejzażu potrzeba dużo pokory. Zanika „ja”, rozmywa się świat ludzki i jego sprawy, wszystko roztapia się w świetle i spokoju. I jest to szczególnie zintensyfikowane właśnie w prezentowanym cyklu „Horyzont”. Nie znajdziemy tu żadnych śladów ludzkiej obecności: łódki, płotu, domu o rozświetlonych oknach. Kadr tym razem jest przycięty, zbliżenie duże. Żadnych znajomych brzegów, w których oko może się zadomowić. Nie rozpoznajemy tego krajobrazu, jest wszędzie i nigdzie. Ten cykl, zamknięty w formalnym rygorze identycznego formatu i oszczędnej kompozycji opartej na wyraźnej linii horyzontu, odsyła nas daleko poza warmiński plener, z którego wyrasta. I poza Ziemię. Pejzaże nie mają ciężaru, unoszą się, jakby były zjawą z eteru i światła, zwidem, złudzeniem optycznym. Trudno wyobrazić sobie odpowiedniejszy malarski język do opowieści o horyzoncie. Bo czym on jest w swojej istocie? Postrzeganą przez nas linią, która w rzeczywistości nie istnieje. Granicą widzianą tylko z jednego miejsca: gdy się poruszymy, ona również się poruszy, będzie szła przed nami w nieskończoność, ponieważ na kulistej planecie niemożliwe jest dojście do kresu. Zatem i w wyznaczonym temacie, i w dobranych do niego środkach czytamy podobne założenie (czy raczej: pytanie) ontologiczne. W jaki sposób istnieje to, co postrzegamy? Który świat jest realny, a który jest tylko jego odbiciem? To pytanie szczególnie wybrzmiewa w obrazach, w których niebo wygląda jak woda, a woda jak niebo. Czy iluzją jest istnienie świata duchowego, czy może to raczej nasz materialny świat jest iluzoryczny i zwodniczy? Czy możemy być całkowicie pewni tego, co widzimy, skoro tak wyraźna, konturowa wręcz linia horyzontu to tylko wypadkowa naszego położenia i krzywizny Ziemi? A może po prostu trzeba przyjąć, jak koloryści, założenie etyczne: z pełną świadomością, uczciwie, wiedząc, że nie można inaczej, przedstawiać cząstkowe doznania zmieniające się wraz z punktem widzenia. Jak horyzont.

Justyna Artym

fot. Ścibor P. Ciepielewski

Wernisaż Łukasza Zedlewskiego w fotograficznej relacji Ścibora Ciepielewskiego. To był piękny i wzruszający wieczór. Dzi...
14/05/2026

Wernisaż Łukasza Zedlewskiego w fotograficznej relacji Ścibora Ciepielewskiego. To był piękny i wzruszający wieczór. Dziękujemy, że byliście z nami. Wystawę można oglądać do 12 czerwca. Zapraszamy😊.

Orfeo'70. Dziękujemy za wspaniały spektakl. Fotorelacja Ścibora Ciepielewskiego
20/04/2026

Orfeo'70. Dziękujemy za wspaniały spektakl. Fotorelacja Ścibora Ciepielewskiego

04/04/2026

Adres

Ulica Prawocheńskiego 9
Olsztyn
10-720

Godziny otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 16:00
Wtorek 08:00 - 16:00
Środa 08:00 - 16:00
Czwartek 08:00 - 16:00
Piątek 08:00 - 16:00

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Centrum Ekspozycyjne Stara Kotłownia opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria