18/09/2026
Powojenne początki i pionierskie lata Ochotniczej Straży Pożarnej w Piławie Górnej
Historia Ochotniczej Straży Pożarnej w Piławie Górnej nierozerwalnie wiąże się z trudnymi latami powojennej odbudowy i zasiedlania Ziem Zachodnich. Wszystko zaczęło się 16 sierpnia 1945 r., kiedy to zaledwie dwa miesiące po zakończeniu II wojny światowej na Dolny Śląsk przybyła 40-osobowa grupa repatriantów. Byli to mieszkańcy miejscowości Wilkowiecko (gmina Opatów, były powiat częstochowski). Po krótkiej tułaczce przez punkty repatriacyjne w Ząbkowicach Śląskich i Dzierżoniowie, Urząd Repatriacyjny skierował ich do gminy Zagórze - dzisiejszej Piławy Górnej.
Repatriacyjnym punktem przejściowym była lokalna restauracja, w której dla przybyłej grupy zorganizowano wyżywienie i noclegi. Dziś w tym budynku mieści się Miejski Ośrodek Kultury. Cała grupa została osiedlona na terenie gminy Zagórze (obecnie Piława Górna), głównie przy ulicach Okrzei i Sienkiewicza, natomiast pozostali znaleźli swoje miejsce w Kośminie i Przerzeczynie-Zdroju. Byli to w większości rolnicy, którzy natychmiast przystąpili do organizacji życia społeczno-gospodarczego.
Wczesną wiosną 1946 r., tuż przed rozpoczęciem masowych przesiedleń ludności niemieckiej, powołali do życia pierwszą organizację społeczną na tym terenie - Ochotniczą Straż Pożarną. W skład pierwszej 17-osobowej grupy weszli wyłącznie rolnicy. Byli to ludzie z cennym doświadczeniem i przeszkoleniem pożarniczym, które zdobyli jeszcze w swoich rodzinnych stronach w ramach tamtejszych jednostek OSP. Na czele pierwszego, historycznego Zarządu OSP stanęli jej główni organizatorzy: Bronisław Olszewski (Komendant), Stanisław Buliński (Gospodarz), Piotr Deska (Sekretarz) oraz Franciszek Floriański (Skarbnik, a zarazem pierwszy kierowca, posiadający rzadkie wówczas prawo jazdy zdobyte jeszcze przed wojną). Wśród pozostałych pionierów, którzy budowali podwaliny jednostki, znaleźli się druhowie: Józef Kluba, Wacław Słomian, Piotr Kulej, Józef Drzazga, Bolesław Włodarczyk, Wacław Bekus, Feliks Skwara, Wojciech Sorys, Mikołaj Koszak, Jan Kaczmarek, Franciszek Kopacki, Tadeusz Bauer oraz Zygmunt Woźniak.
Początkowo strażacy dysponowali dwiema remizami, przy ul. Fabrycznej oraz przy ul. Polnej. Sercem jednostki stał się budynek przy ul. Fabrycznej. Nad tamtejszym garażem znajdowały się sale, które zaadaptowano na cele szkoleniowe, zebrania oraz bogate życie kulturalno-oświatowe. Strażacy wykazali się niezwykłą inicjatywą, wystawiając spektakl teatralny o tematyce wojskowej. Mimo restrykcyjnej, powojennej cenzury, druhowie zdołali uzyskać oficjalną zgodę Wydziału Kultury i Oświaty w Dzierżoniowie. W listopadzie 1946 r. sztuka została z sukcesem zaprezentowana mieszkańcom Piławy Górnej oraz Ostroszowic.
Prawdziwy chrzest bojowy jednostka przeszła 25 kwietnia 1946 r. Nowo powstała straż ruszyła wtedy do walki z potężnym pożarem kościołów na byłym placu gen. Świerczewskiego (dzisiejszy plac Piastów Śląskich). Akcja była niezwykle dramatyczna, a po jej zakończeniu radzieckie władze wojskowe podjęły decyzję o całkowitym zamknięciu dzielnicy od ul. Fabrycznej do ul. Groszowieckiej. Wywołało to spore utrudnienia komunikacyjne, paraliżując ruch w kierunku Dzierżoniowa zarówno dla mieszkańców, jak i samych strażaków.
Lata 50. i 60. przyniosły duże zmiany organizacyjne. W 1951 r. dotychczasowy komendant, Bronisław Olszewski, awansował na stanowisko komendanta gminnego OSP (pod jego pieczę trafiły jednostki w Piławie Górnej i Przerzeczynie-Zdroju). Stanowisko naczelnika w Piławie objął Józef Kluba, którego w 1957 r. zastąpił Stanisław Pałka. To właśnie w drugiej połowie lat 50. zmienił się profil społeczny formacji. W miejsce ustępujących rolników w szeregi OSP zaczęli wstępować pracownicy lokalnych zakładów pracy. W tym okresie sprzęt gaśniczy przeniesiono również ze starej remizy przy ul. Fabrycznej do nowej, docelowej strażnicy przy ul. Polnej 5, która służy jednostce do dziś.
W latach 60. strażacy wykazali się ogromnym duchem pracy społecznej. Podjęli uchwałę o adaptacji zniszczonych murów budynku przy ul. Limanowskiego. Wszystkie prace budowlano-remontowe wykonywane były przez członków OSP w czynie społecznym. Dzięki ich zaangażowaniu powstała nowoczesna, jak na tamte czasy, świetlica, której oficjalne otwarcie nastąpiło 22 września 1963 r. Obiekt ten przez kolejne dekady służył całemu miastu jako centrum imprez noworocznych, choinkowych i uroczystości rodzinnych. Obok remizy strażacy zbudowali magazyn paliw oraz ogrodzili pobliski teren.
Postęp technologiczny jednostki rodził się w bólach. Choć w latach 60. bywały okresy, gdy do pożaru jako środka transportu wciąż używano zaprzęgu konnego (powożonego przez Józefa Lesiaka), to w 1961 r. nastąpił przełom. Dzięki pomocy Urzędu Miasta i lokalnych zakładów pracy zakupiono z demobilu wojskowego wysłużony, ale typowo pożarniczy samochód Star 20 GM. W 1968 r. Powiatowa Komenda Straży Pożarnej w Dzierżoniowie przekazała jednostce wóz bojowy GBAM ze zbiornikiem na 2000 litrów wody. Choć pojazd był już mocno wyeksploatowany, stanowił ogromne wsparcie.
Wyjątkowym i niezwykle podniosłym momentem w historii jednostki był rok 1971, kiedy to OSP w Piławie Górnej ufundowała swój własny sztandar. Oficjalna i uroczysta ceremonia jego nadania odbyła się w świetlicy Zakładów Przemysłu Jedwabniczego „Nowar” przy ul. Młynarskiej. Po zakończeniu części oficjalnej, przy dźwiękach marsza, strażacy oraz zaproszeni goście przeszli w uroczystym przemarszu do remizy zlokalizowanej przy ul. Polnej 5. Era nowoczesnego sprzętu nadeszła na dobre w latach 70. i 80., kiedy do Piławy Górnej trafiły kolejno: w 1975 r. samochód pożarniczy Star 25 typu GBAM, w 1977 r. lekki pojazd Żuk typu GM, a w 1986 r. ciężki samochód pożarniczy Jelcz typu GCBA. W połowie lat 90. jednostka osiągnęła wysoki status operacyjny S-3, dysponując trzema w pełni sprawnymi technicznie wozami bojowymi.
Przez pierwszych 50 lat swojego istnienia Ochotnicza Straż Pożarna w Piławie Górnej zapisała imponującą kartę rzetelnej służby. Druhowie interweniowali w akcjach gaśniczo-ratowniczych oraz przy likwidacji klęsk żywiołowych aż 450 razy. Do historii przeszły ich heroiczne działania podczas największych i najbardziej wymagających pożarów w regionie i kraju, m.in. w kościołach na pl. Piastów Śl., w Jelczańskich Zakładach Samochodowych, w Zakładach Radiowych „Diora” w Dzierżoniowie, a także podczas wielkich, katastrofalnych pożarów lasów w Bolesławcu oraz Kuźni Raciborskiej.
Poza bezpośrednią walką z żywiołem strażacy poświęcili 48 540 godzin roboczych w ramach 2135 zbiórek szkoleniowych i gospodarczych. Regularnie przeprowadzali kontrole przeciwpożarowe na terenie miasta, brali aktywny udział w uroczystościach państwowych i kościelnych oraz z sukcesami rywalizowali w zawodach pożarniczo-sportowych. Fundamentem tych wszystkich sukcesów byli ludzie – wieloletni działacze, których upór i oddanie kształtowały piławską straż. Na szczególną pamięć i uznanie w historii jednostki zasłużyli: Stanisław Przepiórka (wieloletni prezes zarządu OSP przez 30 lat), Stanisław Pałka (były naczelnik, który dowodził przez 23 lata), Marian Nowakowski (skarbnik przez 35 lat), Marian Migut (niezastąpiony kierowca-mechanik przez 37 lat) oraz Lucjan Luboiński i Jan Dziewic (uhonorowani tytułami członków honorowych OSP).
Obchodzony w 2026 r. jubileusz 80-lecia istnienia Ochotniczej Straży Pożarnej w Piławie Górnej to doskonały moment na refleksję nad tą niezwykłą historią ludzkiego poświęcenia, odwagi i bezinteresownej służby drugiemu człowiekowi. Przez osiem dekad zmieniały się ustroje, technologia i pokolenia, jednak niezmienna pozostała strażacka dewiza wypisana na sztandarach: „Bogu na chwałę, ludziom na pożytek”. Dziś, dysponując nowoczesnym sprzętem i profesjonalnie wyszkoloną kadrą, współcześni druhowie z dumą kontynuują dzieło swoich wielkich poprzedników – repatriantów z Wilkowiecka, dbając o bezpieczeństwo mieszkańców Piławy Górnej i z nadzieją patrząc w przyszłość kolejnych lat strażackiej służby