12/10/2026
📆 𝐓𝐞𝐠𝐨 𝐝𝐧𝐢𝐚 (12 października 1943 r.) rozpoczęła się bitwa pod Lenino. Była częścią większej operacji na froncie wschodnim podczas II wojny światowej. Podczas tego konfliktu po raz pierwszy na tak szeroką skalę wykorzystana była broń pancerna. Jako Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu przywołujemy dziś pamięć o wydarzeniach sprzed ponad osiemdziesięciu lat.
W czasach PRL-u bitwa pod Lenino była symbolem bitności polskiego żołnierza, a współcześnie przez wielu jest traktowana jako wydarzenie budzące wiele kontrowersji. Skąd się one biorą? Zapraszamy do zapoznania się z poniższym wpisem ⤵️
W walkach wzięła udział 1 Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, na czele której stał gen. bryg. Zygmunt Berling. Przynależała ona do 33 Armii Frontu Zachodniego, dowodzonej przez gen. płk. Wasilija Gordowa. Część z polskich oddziałów stanowili żołnierze, którzy doświadczyli sowieckiego terroru (m.in. w czasie zesłań na Syberię) i nie zdążyli dołączyć do wojsk gen. Władysława Andersa. Podlegali jednak dowództwu Armii Czerwonej i byli zależni od politycznej woli Józefa Stalina. Dlatego też ich ocena moralna pozostaje niejednoznaczna.
Bitwa pod Lenino była częścią większej operacji, która miała na celu dotarcie do Mińska, Wilna oraz Rygi. Strategicznie położone miasteczko, leżące w tzw. Bramie Smoleńskiej, na zachód od Smoleńska i wschód od Orszy, między zlewniami dwóch wielkich rzek (Dźwiny i Dniepru), stanowiło dogodny punkt wypadowy do dalszej ofensywy. Pewnymi ograniczeniami były jednak warunki terenowe (tereny bagienne) oraz pogodowe, związane z porą roku. Pomimo tych trudności, Stalinowi zależało na propagandowym sukcesie polskich oddziałów, zależnych od Związku Sowieckiego lub przynajmniej wejściu ich do walki. Celem takich działań było udowodnienie, że tzw. Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie nie są jedynymi oddziałami polskimi walczącymi z Niemcami.
1 Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki weszła do walki 12 października 1943 r. Były to oddziały stosunkowo świeżo sformowane, co kontrastowało ze sprawdzonymi w boju, ale wyczerpanymi walkami oddziałami sowieckimi. Na trudnościach związanych z operacją zaważyły problemy zaopatrzeniowe. Polska dywizja w pierwszej kolejności wykonała rozpoznanie bojem na pozycje niemieckie, które zostało okupione dużymi stratami. W pewnym momencie działań Polacy przedarli się przez część niemieckich umocnień i dokonali wyłomu na obszarze około 2 km, czego nie udało się dokonać towarzyszącym im oddziałom sowieckim. Z tego też powodu utworzenie przyczółku nie gwarantowało dalszych sukcesów w kontekście sforsowania linii frontu. 13 października 1943 r. gen. Berling sprzeciwił się dalszym szturmom, wskazując na duże straty osobowe. W rezultacie polskie oddziały zostały zastąpione sowieckimi. Podczas dwudniowego epizodu, 1 Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki straciła około 25% pierwotnej liczby żołnierzy (około 3000 zabitych, zaginionych i rannych), dla porównania niemieckie straty były około sześciokrotnie mniejsze. 18 października ta faza operacji zakończyła się klęską dla strony atakującej. Pomimo sowieckich sukcesów na terenie dzisiejszej Ukrainy, białoruski odcinek frontu pozostał w dużej mierze nienaruszony przez kilka miesięcy.
Propaganda PRL-u uczyniła z bitwy pod Lenino wielki sukces, a 12 października został ogłoszony Świętem Wojska Polskiego. Negatywne aspekty związane z bitwą zostały w dużej mierze przemilczane, ponieważ akcentowano "braterską" walkę polskich i sowieckich żołnierzy przeciwko III Rzeszy. W wyniku przemian ustrojowych przełomu lat 80’ i 90’ w Polsce zaczęto konfrontować to zagadnienie w świetle faktów, na które wcześniej nie można było się powoływać.
Fot. 1. commons.wikimedia.org 2. PAP/CAF/WAF