Rokietnickie Archiwum Cyfrowe

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: muzeum

Rokietnickie Archiwum Cyfrowe Rokietnickie Archiwum Cyfrowe to strona prowadzona przez członków Stowarzyszenia Rokietnica Wokół Nas

Wycinki z gazet, z lat 1925 - 1937.
16/10/2026

Wycinki z gazet, z lat 1925 - 1937.

𝟭𝟬𝟬 𝗵𝗶𝘀𝘁𝗼𝗿𝗶𝗶 𝗻𝗮 𝟭𝟬𝟬-𝗹𝗲𝗰𝗶𝗲 𝗣𝗮𝗻𝗶 𝗨𝗿𝘀𝘇𝘂𝗹𝗶 𝗦𝗼𝗯𝗰𝘇𝘆𝗸W ostatnim czasie swoje 100. urodziny obchodziła pani Urszula Sobczyk (z d...
09/10/2026

𝟭𝟬𝟬 𝗵𝗶𝘀𝘁𝗼𝗿𝗶𝗶 𝗻𝗮 𝟭𝟬𝟬-𝗹𝗲𝗰𝗶𝗲 𝗣𝗮𝗻𝗶 𝗨𝗿𝘀𝘇𝘂𝗹𝗶 𝗦𝗼𝗯𝗰𝘇𝘆𝗸

W ostatnim czasie swoje 100. urodziny obchodziła pani Urszula Sobczyk (z d. Człapka) z Mrowina. Nieco wcześniej miałem wielką przyjemność spotkać się z Szanowną Jubilatką. Jakaż to jest skarbnica wiedzy o historii naszych okolic! A do tego opowiada o niej z dynamiką, której nie powstydziłby się dobrze naoliwiony karabin maszynowy!

Pani Urszula podzieliła się ze mną m.in. historiami:

• Rimannów z Cerekwicy i tego, co działo się w ich majątku podczas II wojny światowej (a działo się sporo; z ciekawostek - produkowano tam konserwy!),
• rodziny Człapków,
• krzyszkowskich młynarzy z rodziny Wierzbińskich,
• zapomnianego cmentarza w Mrowinie (o którym pisałem już kiedyś na łamach RAC),
• mrowińskiego więzienia i jego smutnej historii z czasów powojennych.

Szczególnie barwnie Pani Urszula opowiadała o mrowińskim, a później cerekwickim chórze, w którym śpiewała przez wiele lat. Zresztą na samym opowiadaniu się nie skończyło - z werwą zaprezentowała mi nawet fragment repertuaru chóru!
O dziejach chóru pisałem już w książce „Mrowino. Przyczynek do historii”, ale z pewnością będę do tego tematu jeszcze wracał.

Życząc Pani Urszuli dużo zdrowia oraz niesłabnącej energii, udostępniam dziś pierwszą część zbioru fotografii z Jej kolekcji. A ciąg dalszy nastąpi!

𝗠𝗮𝗰𝗶𝗲𝗷 𝗔. 𝗦𝘇𝗲𝘄𝗰𝘇𝘆𝗸
(Dwie Mile od Poznania)

Trochę lata jeszcze w Sobocie, Rokietnicy i na drodze do Napachania.
02/10/2026

Trochę lata jeszcze w Sobocie, Rokietnicy i na drodze do Napachania.

Pan Włodzimierz Kurkowiak przesłał nam zdjęcie członków Rady Gminy Rokietnica I kadencji z roku 1993. I kadencja - lata ...
25/09/2026

Pan Włodzimierz Kurkowiak przesłał nam zdjęcie członków Rady Gminy Rokietnica I kadencji z roku 1993.
I kadencja - lata 1990-1994.

Dziękujemy i prosimy o więcej.

𝗕𝗔𝗗𝗭𝗜𝗦Ł𝗔𝗪, 𝗖𝗛𝗟𝗘𝗕 𝗜 𝗖𝗭Ę𝗦𝗧𝗢𝗚𝗡𝗜𝗘𝗪 ...czyli o okupacyjnej polityce nadawania imion polskim dzieciom1 listopada 1941 r. władz...
24/09/2026

𝗕𝗔𝗗𝗭𝗜𝗦Ł𝗔𝗪, 𝗖𝗛𝗟𝗘𝗕 𝗜 𝗖𝗭Ę𝗦𝗧𝗢𝗚𝗡𝗜𝗘𝗪
...czyli o okupacyjnej polityce nadawania imion polskim dzieciom

1 listopada 1941 r. władze Kraju Warty (Wartheland), czyli włączonych w skład III Rzeszy terytoriów Polski, opublikowały zarządzenie dotyczące nadawania imion polskim dzieciom.

Akt ten nakazywał niemieckim urzędnikom rejestrować nowo narodzone dzieci Polaków wyłącznie pod imionami wskazanymi w specjalnym wykazie. Co więcej, jednym z nadawanych imion (zwykle drugim) musiało być zawsze Kazimierz albo Kazimiera. Co istotne, zarządzenie zakazywało nadawania tych imion dzieciom rodziców posiadających obywatelstwo niemieckie lub wpisanych na niemiecką listę narodowościową (Deutsche Volksliste).

W wykazie załączonym do zarządzenia znalazło się kilkaset dawnych, często już wówczas archaicznych imion polskich. Tytułowe imiona: Badzisław, Chleb i Częstogniew (dla chłopców) oraz Lutogniewa, Polemira i Spitosława (dla dziewczynek) należą do bardziej „malowniczych” przykładów, choć są całkiem reprezentatywne dla tego zestawienia (w komentarzu znajduje się link do strony z pełną listą).

Jak wynika z badań Instytutu Zachodniego w Poznaniu, zasięg działania zarządzenia pozostaje niejasny. Z całą pewnością jednak nie wszystkie dzieci urodzone na obszarze Kraju Warty po wejściu w życie nowych przepisów nosiły jedno z przewidzianych w nich imion.

A jak wyglądało to w Rokietnicy?

Oczywiście nie dysponujemy kompletnymi danymi, jednak już pobieżna analiza zbiorów Rokietnickiego Archiwum Cyfrowego prowadzi do wniosku, że w znakomitej większości znanych nam przypadków dzieci urodzone w okresie obowiązywania zarządzenia otrzymywały imiona zgodne z jego treścią. Choć niekoniecznie wybierano najbardziej wymyślne spośród dostępnych w wykazie.

I tak urodzona 29 listopada 1941 r. w Rokietnicy dziewczynka widnieje na świadectwie szczepienia z 11 czerwca 1942 r. jako Janina (imię z listy) Kazimiera („obowiązkowe” imię żeńskie) Wojciechowska.

Podobnie rzecz ma się np. w przypadku Kazimierza („obowiązkowego” imienia męskiego) Greczki, urodzonego 8 sierpnia 1943 r.

Ale już na zdjęciu szkolnym z końca lat 40. XX wieku, choć wśród piętnaściorga uczniów urodzonych w latach 1942-1943 dominują imiona z wykazu: Bolesław, Jadwiga, Janina, Jerzy, Kazimiera, Kazimierz oraz Stanisław, aż troje nosi imiona „nieprawomyślne” z punktu widzenia okupacyjnych przepisów: Marek, Ryszard i Krystyna.

A może w Państwa rodzinach są osoby urodzone w okresie okupacji, już po 1 listopada 1941 r.? Jeśli tak, czy noszą imiona zgodne z wykazem? Czy wśród nich są Kazimierze albo Kazimiery?

𝗠𝗮𝗰𝗶𝗲𝗷 𝗔. 𝗦𝘇𝗲𝘄𝗰𝘇𝘆𝗸
(Dwie Mile od Poznania)

Na ulicy Golęcińskiej w Rokietnicy.
18/09/2026

Na ulicy Golęcińskiej w Rokietnicy.

🍲Już otwarte! Zapraszamy na Rumpuć! Dwie Mile od Poznania i my jesteśmy na miejscu i mamy ekstra stoisko ✨Bo czy pogoda ...
05/09/2026

🍲Już otwarte! Zapraszamy na Rumpuć! Dwie Mile od Poznania i my jesteśmy na miejscu i mamy ekstra stoisko ✨
Bo czy pogoda może mieć wpływ na przebieg historii? Dobry temat do rozważenia! My jesteśmy! Czekamy w Saloniku Pani Róży z naszą arcyciekawym fotoplastikonem rokietnickim! A poza tym pyszne jedzenie świetna zabawa! I wcale nie pada!

Od pana Andrzeja Janygi dostaliśmy kilka zdjęć jego stryja Antoniego.Antoni Janyga był przed wojną ogrodnikiem w rokietn...
05/09/2026

Od pana Andrzeja Janygi dostaliśmy kilka zdjęć jego stryja Antoniego.
Antoni Janyga był przed wojną ogrodnikiem w rokietnickim majątku, w czasie wojny i po niej pracował w poznańskiej Palmiarni. Antoni Janyga rodził się 26 grudnia 1902 roku w Rokietnicy, jego żoną była Wiktoria z d.Bendzioch. Antoni Janyga był serdecznym przyjacielem mojego pradziadka Antoniego Najderka. Czy panowie przypadli sobie do gustu ze względu na zbierzność imion, czy dlatego, że byli prawie równolatkami? A może dlatego, że u Hantelmannów pracowali w tej samej "branży" - Janyga był ogrodnikiem, a Najderek podwórzowym? Nie wiem, faktem jest, że po wojnie spotykali się na rodzinnych uroczystościach.
Ich przyjaźń skończyła się w 1962 roku, kiedy w marcu umarł Antoni Najderek. Antoni Janyga przeżył go o 14 lat, zmarł w październiku 1976 roku i został pochowany na cmentarzu Junikowskim w Poznaniu.

Małgorzata Saternus

04/09/2026

Gdyby ktoś z Państwa chciał zobaczyć dawną Rokietnicę w trójwymiarze, to zapraszamy w sobotę, 5 września, na nasze stoisko podczas Rumpucia 2026 (Polana Rumpuciowa w Rokietnicy).

Więcej informacji znajdą Państwo tutaj: https://fb.me/e/4LTSN7CW1.

Serdecznie zapraszam!
Maciej A. Szewczyk

JAK ŻYĆ BEZ OCTU, ŚLEDZI I HERBATY ULUNG?..czyli o brakach w zaopatrzeniu rokietnickich sklepów w roku 1963Cennych infor...
05/03/2026

JAK ŻYĆ BEZ OCTU, ŚLEDZI I HERBATY ULUNG?..czyli o brakach w zaopatrzeniu rokietnickich sklepów w roku 1963

Cennych informacji nt. przeszłości dostarczają nam akta Gromadzkiej Rady Narodowej (tj. poprzedniczki rady gminy) w Rokietnicy. Będziemy do nich niekiedy sięgać.

I tak ze sprawozdania Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w Rokietnicy za rok 1963 dowiadujemy się jak wyglądała w tamtym czasie sytuacja z zaopatrzeniem w gminie. I powiedzmy to wyraźnie - nie wyglądała różowo.

Gminna Spółdzielnia prowadziła w owym czasie sprzedaż w 33 sklepach, w tym w 8 na terenie naszej gminy (wtedy zwanej gromadą) - z tego w 5 spożywczych i 3 przemysłowych.

W roku 1963 spółdzielnia napotkała "na pewne braki towarowe", co do produktów, których "otrzymywaliśmy znikome ilości", tak, że "występowały braki na sklepach". Z czym konkretnie był problem?

Otóż niemal ze wszystkim... Brakowało: czekolady (pełnej), batonów czekoladowych i galanterii czekoladowej, towarów importowanych, kawy naturalnej, kakao i przypraw (pieprzu, ziela angielskiego, liści laurowych). Stwierdzono także niedobory masła, mleka i serów (twardych).

Sezonowo występowały problemy z zaopatrzeniem sklepów w wino owocowe, ocet, oliwę jadalną, kawę zbożową, dżemy, ogórki konserwowe, soki, konserwy mięsne i rybne, budyń, kaszę jęczmienną, smalec, płatki mydlane, herbatę Ulung (sprawozdanie nie wskazuje, czy inne gatunki herbaty były dostępne), papierosy gatunkowe, proszek do prania oraz śledzie.

Czym tłumaczono braki? Między innymi zakłóceniem harmonogramów dostaw (co do zasady odbywających się raz w tygodniu) przez niewystarczającą liczbę pojazdów zaopatrzenia, remanenty w hurtowniach i w samych sklepach, a nawet - o zgrozo! - świętami wypadającymi "pośród tygodnia".

Zdjęcie załączone do posta jest nieco wcześniejsze niż opisywane tu problemy - wykonani je w sklepie kolonialnym przy ul. Pocztowej 4 w Rokietnicy około roku 1947. Za ladą stoi Eleonora Kortus.

A może ktoś z Państwa ma zdjęcia pokazujące dawne sklepy (od środka lub od zewnątrz) na terenie naszej gminy?

Maciej A. Szewczyk

Adres

Obornica 18a
Rokietnica
62-090

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Rokietnickie Archiwum Cyfrowe opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Muzeum

Wyślij wiadomość do Rokietnickie Archiwum Cyfrowe:

Skróty

Udostępnij

Kategoria