04/10/2026
30 lat Towarzystwa Muzycznego. Są takie wieczory, kiedy muzyka brzmi trochę inaczej. Mocniej. Bardziej wzruszająco. Bo oprócz dźwięków niesie ze sobą wspomnienia, ludzi i kawał historii naszego miasta.
Taki właśnie był dzisiejszy wieczór w Teatr Ziemi Rybnickiej j, gdzie świętowaliśmy 30-lecie Towarzystwa Muzycznego im. Braci Szafranków.
Trzydzieści lat temu, w 1996 roku, po likwidacji działającej w Rybniku od 1960 roku orkiestry symfonicznej, znalazła się grupa ludzi, która powiedziała: nie możemy pozwolić, żeby muzyka tak po prostu zniknęła z naszego miasta.
I tak zaczęła się ta historia.
Przez trzy dekady Towarzystwo organizowało koncerty, zapraszało znakomitych artystów, przypominało muzyczne dziedzictwo Rybnika i robiło wszystko, by nasze miasto nadal miało swoje ważne miejsce na muzycznej mapie Polski.
Byli m.in. wśród nich Krzysztof Penderecki, Jerzy Maksymiuk czy Wojciech Kilar. Były koncerty, płyty, spotkania i niezliczone godziny pracy ludzi, którzy wierzyli, że kultura naprawdę ma znaczenie.
A od początku patronują temu wszystkiemu Antoni i Karol Szafrankowie – bracia, którzy stworzyli fundamenty rybnickiej szkoły muzycznej i wychowali całe pokolenia muzyków.
Podczas jubileuszowego wieczoru zobaczyliśmy film przypominający najważniejsze przedsięwzięcia Towarzystwa. A później scena należała już do muzyki. Filharmonia Rybnicka, połączone chóry regionu rybnickiego i dyrygent Mirosław Jacek Błaszczyk. W programie Kilar, Penderecki, Górecki i rybniczanin Jacek Glenc.
Były też piękne i ważne momenty. Towarzystwo otrzymało odznaczenia resortowe i wojewódzkie, a także zostało uhonorowane Honorową Złotą Lampką Górniczą.
Ale chyba najważniejsze było coś jeszcze.
Spotkanie ludzi, którzy przez lata tworzyli i wspierali muzyczne życie Rybnika. Ludzi, którzy pokazali, że kiedy pojawia się zagrożenie dla kultury, można się nie tylko smucić, ale przede wszystkim wziąć sprawy w swoje ręce.
I dlatego te 30 lat to znacznie więcej niż jubileusz jednej organizacji.
To 30 lat troski o muzykę. 30 lat pamięci. 30 lat ludzi, którzy wierzyli, że Rybnik powinien mieć swoją muzyczną historię.
Dzisiejszy wieczór był jej pięknym kolejnym rozdziałem.
I oby ta muzyka grała w Rybniku jeszcze przez wiele, wiele lat. Janusz Rzymanek