12/10/2026
Z samego rana jedno ze zdjęć, które podniosło nam ciśnienie. Haubica 10,5 cm leFH 18, z polską modernizacją - kołami z haubicy M-30 i bębnem celownika z POLSKIMI opisami/ polskim/ .
Haubica pochodzi podobno z jednego z polskich instytutów badawczych i jakiś czas temu była w sprzedaży jedne z polskich firm. Wcześniej została zdezaktywowana- palnikiem. Szczegółów Wam oszczędzimy bo to prawdziwa.... masakra.
Dziś znów pojawiła się na chwile... i to chyba jedna z niewielu 18 w polskiej modernizacji.
Szkoda, że żadna z nich ( jeżeli takich modernizacji było więcej) nie trafiła do polskiej kolekcji... A podobno w niektórych składnicach cały czas leżakują prawdziwe skarby!
cdn ...
W blokadzie lądowej. Rejsy do fortu o 9:30,12:45,13:45.
Do zobaczenia!
-------
W dyskusjach o powojennej artylerii Wojska Polskiego często można spotkać stwierdzenie, że niemieckie haubice 10,5 cm leFH 18 po prostu przejęto, wcielono do uzbrojenia i eksploatowano bez żadnych modernizacji. O ile sam fakt ich powojennego wykorzystania jest znany, o tyle kwestia modernizacji zasługuje na znacznie większą uwagę.
Haubica 10,5 cm leFH 18 była jedną z podstawowych konstrukcji niemieckiej artylerii polowej podczas II wojny światowej. Jej zaletami były stosunkowo duża siła ognia, mobilność i możliwość wykonywania różnorodnych zadań artyleryjskich. Występowała również w zmodernizowanej wersji leFH 18M, wyposażonej m.in. w hamulec wylotowy i zmodyfikowany układ oporopowrotnika, co pozwoliło zwiększyć donośność.
Po zakończeniu wojny haubice tego typu znalazły się także w arsenale Wojska Polskiego. W powojennych realiach, gdy odbudowywano jednostki artylerii i wykorzystywano dostępny sprzęt, przejęte uzbrojenie stanowiło istotny element wyposażenia armii.
I właśnie tutaj warto zatrzymać się na chwilę.
Nie należy automatycznie utożsamiać dalszej służby haubic z ich całkowitym pozostawieniem w pierwotnym stanie. Powojenne użytkowanie sprzętu artyleryjskiego wiązało się z koniecznością jego utrzymania, napraw, dostosowania do obowiązujących wymagań oraz zapewnienia kompatybilności z systemem zaopatrzenia i obsługi technicznej.
W przypadku polskich leFH 18 kluczowe jest jednak rozróżnienie pomiędzy zwykłymi remontami, odtworzeniem sprawności technicznej a rzeczywistą modernizacją konstrukcji. Nie każda naprawa oznaczała modernizację, ale też nie można z góry zakładać, że powojenny rozdział historii tych dział ograniczał się wyłącznie do ich eksploatacji.
Dlatego temat wymaga dokładnego prześledzenia dokumentacji technicznej, opracowań dotyczących powojennej artylerii oraz zmian wprowadzanych w polskich egzemplarzach. To właśnie na podstawie takich źródeł można ustalić, co konkretnie modernizowano, w jakim okresie i w jakim zakresie.
Historia leFH 18 w Polsce to nie tylko opowieść o poniemieckim uzbrojeniu, które przetrwało wojnę i służyło w kolejnych latach. To również interesujący fragment dziejów powojennego odtwarzania i rozwijania potencjału artylerii Wojska Polskiego.
A Wy spotkaliście się z dokumentacją lub publikacjami opisującymi konkretne modernizacje polskich haubic 10,5 cm leFH 18? Chętnie poznam materiały, które pozwolą dokładniej odtworzyć ten fragment historii! 📚