Słoneczna Galeria

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Kontakt: muzeum

Słoneczna Galeria Wystawy wernisaże i działania artystyczne oraz społeczne, mające na celu integrację i aktywizację miejscowej ludności. Zapraszamy do współdziałania.

Słoneczna Galeria to miejsce gdzie sztuka przeplata się z codziennym życiem. Tu każdy może przyjść ze swoimi pomysłami, tutaj może tworzyć i wystawiać swoje prace, doskonalić swoje techniki oraz po prostu spotykać się z innymi osobami. Profil działalności zależny jest od ludzi którzy przekroczą jej progi. Można śpiewać, tańczyć, malować, tkać , rzeźbić jednym słowem robić to co się lubi i zarażać swoją pasją innych. Jak będzie działać Słoneczna Galeria zależy od Ciebie.

14/10/2026

☀️ Dziś święto tych, którzy pomagają nam odkrywać świat!
📚 Dzień Nauczyciela – wszystkiego, co najlepsze!
Z okazji Dnia Edukacji Narodowej Fundacja Słoneczna Galeria przesyła najserdeczniejsze życzenia wszystkim Nauczycielkom i Nauczycielom! 🌻
Tym, których znamy osobiście, z którymi rozmawiamy, współpracujemy i których spotykamy na naszej drodze – ślemy szczególnie ciepłe pozdrowienia.
Ale pamiętamy również o tych, których nie znamy osobiście, a których codzienną pracę szczerze cenimy. Bo nie trzeba znać kogoś po imieniu, żeby doceniać jego zaangażowanie, cierpliwość i serce wkładane w edukację kolejnych pokoleń.
🌞 Nasze życzenia kierujemy do Was wszystkich:
🌻 Do tych, którzy dziś z zapałem prowadzą lekcje, wspierają swoich uczniów, odpowiadają na trudne pytania i czasem po raz setny tłumaczą to samo – z nadzieją, że w końcu zaskoczy!
🌻 Do tych, którzy zakończyli już zawodową drogę i zasłużyli na spokojny odpoczynek. Niech towarzyszy Wam satysfakcja z tego, co udało się przekazać innym, oraz świadomość, że ślady Waszej pracy pozostają w ludziach na długie lata.
🌻 I do tych, którzy dopiero przygotowują się do zawodu nauczyciela. Niech nie zabraknie Wam odwagi, ciekawości świata, dobrych wzorców i wiary, że warto dzielić się wiedzą.
Życzymy Wam dużo zdrowia, codziennej życzliwości, szacunku, spełnienia i powodów do uśmiechu. Niech praca przynosi satysfakcję, uczniowie potrafią pozytywnie zaskakiwać, a trudniejsze dni zawsze kończą się myślą: „Tak, to miało sens!”
Bo dobry nauczyciel przekazuje nie tylko wiedzę. Czasem jednym zdaniem, dobrym słowem albo okazanym zaufaniem potrafi zmienić czyjś świat na lepszy.
💛 Niech więc dzisiejszy dzień będzie pełen ciepłych słów, wdzięczności i słońca – nie tylko za oknem, ale przede wszystkim w sercach!
Wszystkiego dobrego dla całej nauczycielskiej społeczności!
Z serdecznymi pozdrowieniami
☀️ Fundacja Słoneczna Galeria

Dzięki zaproszeniu Marek Zimakowski mogliśmy obserwować praktyczny pokaz japońskiej sztuki walki z wykorzystaniem miecza...
10/10/2026

Dzięki zaproszeniu Marek Zimakowski mogliśmy obserwować praktyczny pokaz japońskiej sztuki walki z wykorzystaniem miecza.
To było dla nas interesujące spotkanie z kulturą i tradycją Japonii. Obserwując prezentowane techniki, mogliśmy dostrzec, jak wiele znaczą precyzja, koncentracja, opanowanie i dyscyplina. Za każdym ruchem kryją się lata treningu, doświadczenie i szacunek dla tej niezwykłej sztuki.

Co z tego spotkania zabieramy ze sobą?

Przede wszystkim nowe doświadczenie, inspirację i jeszcze większą ciekawość świata. Warto poznawać rzeczy, z którymi na co dzień nie mamy kontaktu, bo właśnie takie spotkania pozwalają nam spojrzeć na świat z innej perspektywy.
Marku, serdecznie dziękujemy za zaproszenie! Cieszymy się, że mogliśmy razem przeżyć to ciekawe doświadczenie i zobaczyć z bliska fragment tak odmiennej od naszej tradycji

No to teraz mam zagwozdkę…Pamiętacie mój wcześniejszy post o tym, czy działania realizowane w ramach NOWEFIO Narodowy In...
30/09/2026

No to teraz mam zagwozdkę…
Pamiętacie mój wcześniejszy post o tym, czy działania realizowane w ramach NOWEFIO Narodowy Instytut Wolności - Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego wychodzić poza granice Polski
👉https://www.facebook.com/GALERIAP14/posts/pfbid037brtcpTrBBR4xUgJho2JLwYWJpABWZ6GCwLeLJcjMQn1C4FLdhVsucFGxwSTy5Etl
Wtedy sprawa była dość prosta.
W NOWEFIO 2026 zapisano:
„Dopuszczalne jest ponoszenie kosztów poza granicami Polski, jednakże zadania powinny być realizowane na terenie Polski.”
Czyli granica była.
Można było ją przekroczyć pieniędzmi, ale niekoniecznie działaniem.
A ja od początku miałem z tym pewien problem.
Bo żyjemy w Europie, w której granice coraz częściej są tylko kreską na mapie.
Możemy wsiąść do samochodu, pociągu czy samolotu i po kilku godzinach znaleźć się w innym kraju.
Możemy spotkać ludzi, którzy mówią innym językiem, mają inne zwyczaje, inną historię.
A jednocześnie bardzo często okazuje się, że więcej nas łączy, niż dzieli.
I właśnie tego najbardziej brakuje mi w rozmowie o Unii Europejskiej.
Za dużo mówimy o przepisach, procedurach, pieniądzach i tabelkach.
A za mało o ludziach.
O tym, że Europa to nie tylko instytucje.
To przede wszystkim miliony zwykłych ludzi, którzy mieszkają po obu stronach granic.
Ludzi, którzy chcą żyć spokojnie.
Podróżować.
Poznawać innych.
Rozmawiać.
Uczyć się od siebie.
I czasami po prostu usiąść przy jednym stole, mimo że każdy mówi trochę inaczej.

Dlatego kiedy dzisiaj zobaczyłem projekt Regulaminu NOWEFIO 2027, zrobiłem wielkie:
„No proszę…”
Bo na stronie 22 pojawił się zapis:
„Dopuszczalne jest ponoszenie kosztów poza granicami Polski.”
I zniknęła ta część, która mówiła, że zadania powinny być realizowane na terenie Polski.

WKLEJAM ZDJĘCIE STRONY 22

Czy to przypadek?
Nie wiem.
Czy ktoś przeczytał moje wcześniejsze pytania?
Też nie wiem.
Czy moja mała „wojna” o to, żeby patrzeć na Europę trochę szerzej, miała jakiekolwiek znaczenie?
Tego tym bardziej nie wiem.
I nie zamierzam sobie przypisywać zasług.

Ale…
uśmiechnąłem się.
Bo może właśnie o to chodzi.
Żeby czasem zadać pytanie.
Nawet jeśli na początku wydaje się trochę niewygodne.
Żeby powiedzieć:
„A dlaczego właściwie nie?”
Bo jeśli Unia Europejska ma być czymś więcej niż tylko wspólnym rynkiem i zestawem przepisów, to musi być przede wszystkim przestrzenią spotkania ludzi.
A żeby się spotkać, czasami trzeba po prostu przekroczyć granicę.
Tę na mapie.
I tę w głowie.
Na razie jest to oczywiście projekt regulaminu, a nie ostateczne zasady. Konsultacje dopiero trwają.
Ale ja już mam kolejną zagwozdkę:
Czy granice są po to, żeby je przekraczać, czy po to, żeby pamiętać, jak wiele zmieniło się w Europie, skoro dzisiaj możemy je przekraczać tak łatwo?
I chyba właśnie o tym chciałbym jeszcze trochę z Wami porozmawiać.
Bez wielkich słów.
Bez polityki.
O ludziach.
Bo Europa zaczyna się właśnie od ludzi.
A reszta?
Reszta to już tylko granice na mapie.

04/09/2026

Za nami spotkanie organizacyjne przeprowadzone przez Fundacja Mikroakademia - Centrum Wsparcia NGO - powiat kościerski w związku z naborem na MMS 2026.

Wspólnie z Weronika Świderska-Tkaczyk reprezentowałyśmy Kaszubski Instytut Rozwoju 🎉.

W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele organizacji pozarządowych oraz grup nieformalnych działających na terenie powiatu kościerskiego.

Na zdjęciu Pan Piotr Krzyżanowski reprezentujący Słoneczna Galeria oraz Pan Patryk Toczyński kierujący sekcją szachową w Remus Klub Szachowy ✌️.

Jesteśmy w Unii. Ale grant jeszcze o tym nie wie.Od kilku lat działam społecznie i jako prezes Fundacji „Słoneczna Galer...
16/08/2026

Jesteśmy w Unii. Ale grant jeszcze o tym nie wie.

Od kilku lat działam społecznie i jako prezes Fundacji „Słoneczna Galeria” mam okazję obserwować z bliska, jak wygląda życie organizacji pozarządowych w Polsce.
Bierzemy udział w konkursach grantowych, piszemy projekty, realizujemy różne działania, rozliczamy je, a przy okazji człowiek uczy się całej tej grantowej „magii”.
I powiem szczerze – im dłużej się tym zajmuję, tym więcej mam pytań.
Jedno z nich chodzi mi ostatnio szczególnie po głowie:
Czy my, polskie fundacje, naprawdę zaczęliśmy już myśleć o sobie jak o części Europy?
Nie piszę tego jako ataku na grantodawców. Nie chcę też nikogo oskarżać.
Wiem, że publiczne pieniądze muszą być wydawane odpowiedzialnie, a projekty muszą mieć konkretne cele, rezultaty i zasady rozliczania.
Ale czasami warto chyba zatrzymać się na chwilę i zapytać, czy niektóre zasady nie są już trochę… z poprzedniej epoki.
Europa jest blisko. Czasami aż za blisko regulaminu
Jako osoba, która bierze udział w konkursach grantowych, zaglądam również do regulaminów. I właśnie podczas czytania zasad NOWEFIO - Narodowy Instytut Wolności - Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego zatrzymałem się przy kwestii działań poza granicami Polski.
Z jednej strony regulamin dopuszcza możliwość ponoszenia niektórych wydatków poza Polską.
Z drugiej – samo zadanie ma być realizowane na terenie Polski.
I właśnie tutaj zaczęła się moja refleksja.
Nie mam pretensji do takiego zapisu. Rozumiem, że każdy program ma swój cel i swoje zasady.
Ale chciałbym zapytać:
Czy w dzisiejszej Europie miejsce realizacji każdego elementu projektu powinno być ważniejsze od tego, jaki będzie jego efekt?
Załóżmy, że polska fundacja realizuje projekt dla seniorów.
Chce ich aktywizować, edukować, pokazywać nowe możliwości, zachęcać do działania.
I ta sama fundacja chce pojechać na kilka dni do Czech, Niemiec, Austrii czy Chorwacji, żeby zobaczyć, jak tamtejsze organizacje pracują z seniorami.
Nie na wakacje.
Nie na plażę.
Chociaż oczywiście, jeżeli ktoś wymyśli grant, w którym plaża będzie elementem aktywizacji społecznej seniorów, to chętnie przeczytam regulamin. 😉
Mówię o normalnej wizycie studyjnej.
O spotkaniu z inną organizacją.
O wymianie doświadczeń.
O zobaczeniu rozwiązania, którego być może w Polsce jeszcze nie stosujemy.
O przywiezieniu tego doświadczenia z powrotem.
I wtedy pojawia się pytanie:
Czy takie działanie rzeczywiście przestaje być działaniem na rzecz Polski tylko dlatego, że jego część odbywa się kilka kilometrów za granicą?
Moim zdaniem – niekoniecznie.
Nie musimy przecież wymyślać wszystkiego od nowa
Czasami mam wrażenie, że w Polsce mamy taką narodową ambicję, żeby wszystko wymyślić sami.
Najlepiej od początku.
Własny pomysł.
Własny regulamin.
Własny formularz.
I najlepiej jeszcze w trzech egzemplarzach. 😉
A przecież można czasami po prostu zobaczyć, co robią inni.
Jeżeli organizacja w Niemczech ma świetny pomysł na aktywizację seniorów – zobaczmy.
Jeżeli Czesi mają ciekawy sposób organizowania wolontariatu – zobaczmy.
Jeżeli Austriacy znaleźli dobre rozwiązanie problemu, z którym my również się zmagamy – zobaczmy.
Jeżeli Chorwaci robią coś interesującego – również zobaczmy.
A potem wróćmy do Polski i spróbujmy zrobić to po swojemu.
To nie jest ucieczka od Polski.
To jest nauka.
Europa to nie tylko pieniądze
I właśnie tutaj dochodzimy do sedna.
Mam czasami wrażenie, że wciąż patrzymy na Europę przede wszystkim jak na miejsce, z którego można dostać pieniądze.
A ja chciałbym, żebyśmy zaczęli patrzeć na Europę również jako na miejsce, z którego możemy czerpać:
wiedzę, doświadczenie, pomysły, kontakty i dobre rozwiązania.
Jeżeli polska fundacja chce pojechać do innego kraju Unii Europejskiej, żeby zobaczyć, jak tam rozwiązano konkretny problem społeczny, to chciałbym, żeby pierwsze pytanie nie brzmiało:
„Ale przecież to jest poza Polską?”
Tylko:
„Po co tam jedziecie i co przywieziecie z powrotem?”
Bo to jest chyba zasadnicza różnica.
Nie chodzi mi o więcej pieniędzy
I żeby było jasne – nie piszę tego dlatego, że chciałbym, żeby fundacje dostały więcej pieniędzy.
Chodzi mi o coś zupełnie innego.
O większą elastyczność i zaufanie do organizacji, które potrafią powiedzieć: po co, dlaczego, z kim i jaki będzie z tego efekt.
Jeżeli ktoś chce wykorzystać grant na zwykłą wycieczkę – proszę bardzo, niech udowodni, że ma to sens.
Jeżeli jednak ktoś chce zrobić dobrze przygotowaną wizytę studyjną, spotkać się z organizacją partnerską, zdobyć wiedzę i później wykorzystać ją w Polsce, to może warto spojrzeć na takie działanie trochę inaczej.
Bo miejsce zdobywania wiedzy nie musi być tym samym miejscem, w którym później wykorzystamy tę wiedzę.
Polska fundacja nie powinna mieć kompleksów
Chciałbym też powiedzieć coś jeszcze.
Mam wrażenie, że polskie organizacje społeczne czasami mają niepotrzebny kompleks wobec zagranicy.
A przecież mamy świetne fundacje, stowarzyszenia, wolontariuszy i ludzi, którzy robią naprawdę fantastyczne rzeczy.
Mamy doświadczenie.
Mamy pomysły.
Mamy ludzi gotowych działać.
I jesteśmy gotowi rozmawiać z Europą jak równy z równym.
Nie tylko brać.
Także dawać.
Nie tylko się uczyć.
Także pokazywać innym, czego sami się nauczyliśmy.
Może więc czas zmienić pytanie?
Zamiast pytać:
„Czy można wydać pieniądze 50 kilometrów za granicą?”
zapytajmy:
„Czy dzięki tym 50 kilometrom czegoś nauczy się 50, 100 albo 300 osób w Polsce?”
Jeżeli odpowiedź brzmi „tak”, to może warto patrzeć przede wszystkim na rezultat, a nie na granicę na mapie.
Bo Europa nie powstała po to, żebyśmy tylko przesuwali granice na papierze.
Powstała po to, żeby ludzie mogli się spotykać, rozmawiać, współpracować i korzystać ze swoich doświadczeń.
I oczywiście – są programy, które już dzisiaj przewidują współpracę międzynarodową i działania poza Polską.
I bardzo dobrze.
To pokazuje, że takie podejście jest możliwe.
Ale skoro jest możliwe w jednych programach, to może warto zastanowić się, czy podobnej możliwości nie powinno być więcej.
Nie wszędzie.
Nie bez ograniczeń.
Nie bez kontroli.
Po prostu tam, gdzie ma to rzeczywisty sens.
Europa powinna być dostępna dla każdego grantu
I tutaj dochodzę do jeszcze jednej rzeczy.
Moim zdaniem możliwość realizacji części działań w Europie powinna dotyczyć zarówno małych, jak i dużych grantów.
Nie powinno być tak, że europejskie myślenie jest zarezerwowane wyłącznie dla dużych organizacji, dużych projektów i dużych pieniędzy.
Mała fundacja z małej miejscowości też może mieć świetny pomysł.
Może chcieć pojechać do sąsiedniego kraju, spotkać się z podobną organizacją, zobaczyć dobre rozwiązanie i przywieźć je do swojej społeczności.
Dlaczego miałaby mieć mniej możliwości tylko dlatego, że jej projekt jest wart 10 czy 20 tysięcy złotych, a nie 200 tysięcy?
Oczywiście nie oznacza to, że każdy grant ma być wycieczką zagraniczną.
Nie o to chodzi.
Chodzi o to, żeby była możliwość, jeżeli charakter projektu i jego cele rzeczywiście tego wymagają.
Żeby organizacja mogła powiedzieć:
„Chcemy zrobić to w Polsce, ale część wiedzy, doświadczenia albo współpracy zdobędziemy w innym kraju Unii Europejskiej”.
I żeby najważniejsze pytanie brzmiało:
„Jaki będzie z tego efekt?”
a nie tylko:
„Gdzie to się odbędzie?”
Nie chcemy wyjechać z Polski
To chyba najważniejsze.
Nie chcemy wyjechać z Polski.
Chcemy wyjechać po doświadczenie i wrócić z nim do Polski.
Chcemy zobaczyć, jak inni rozwiązują problemy, które mamy również tutaj.
Chcemy spotkać ludzi, którzy robią podobne rzeczy.
Chcemy wymieniać się doświadczeniami.
I chcemy pokazywać innym, że również w Polsce mamy czym się pochwalić.
Bo Europa to nie tylko pieniądze.
Europa to ludzie.
To doświadczenia.
To współpraca.
To możliwość uczenia się od siebie nawzajem.
Europa to nasz dom
I może właśnie tutaj powinniśmy zrobić kolejny krok w myśleniu o grantach.
Europa nie jest dla nas zagranicą. Europa jest naszym wspólnym domem.
Granice państw oczywiście istnieją. Ale w Unii Europejskiej nie powinny być granicami dla wiedzy, doświadczenia, współpracy i dobrych pomysłów.
Jeżeli polska fundacja z małej miejscowości chce pojechać do Czech, Niemiec, Austrii, Chorwacji czy innego kraju Unii Europejskiej, żeby zobaczyć coś, czego później nauczy swoich mieszkańców – to nadal jest działanie dla Polski.
Jeżeli wracamy z Europy z nowym pomysłem i wdrażamy go u siebie – to Europa pracuje dla Polski.
A jeżeli przy okazji pokazujemy naszym europejskim partnerom, co sami potrafimy – to Polska również pracuje dla Europy.
Dlatego uważam, że wszystkie programy grantowe – zarówno te małe, jak i te duże – powinny, tam gdzie charakter projektu tego wymaga, dawać możliwość realizacji części działań w innych państwach Unii Europejskiej.
Nie jako obowiązek.
Nie jako przywilej.
Jako normalne narzędzie działania.
Bo może najwyższy czas, żeby również nasze granty zrozumiały to, co dla milionów Europejczyków jest już oczywiste:
Europa to nasz wspólny dom.
Czy granica państwa naprawdę powinna być granicą społecznego działania?
Czy ważniejsze jest to, gdzie zdobywamy wiedzę, czy to, co później z tą wiedzą zrobimy?
Czy naprawdę musimy wybierać między „projektem polskim” a „projektem europejskim”?
Może najwyższy czas zrozumieć, że jedno nie wyklucza drugiego.
Można być polską fundacją i jednocześnie myśleć po europejsku.
Można działać lokalnie i czerpać doświadczenia z całej Europy.
Można pojechać za granicę i zrobić coś dobrego w Polsce.
I właśnie takiej Europy chciałbym dla naszych organizacji.
Nie Europy z regulaminu.
Europy z ludzi.
Bo może czas przestać pytać:
„Czy jesteśmy gotowi na Europę?”
I zacząć pytać:
„Czy Europa jest gotowa zobaczyć, co my mamy do zaoferowania?”
Ja jestem gotowy.
I wiem, że wiele polskich fundacji również.
Tylko czasami trzeba nam trochę szerzej otworzyć drzwi.
Nie po to, żeby wyjść z Polski.
Po to, żeby wrócić z Europą.
Piotr Krzyżanowski
Prezes Fundacji „Słoneczna Galeria”

🌟 Wielkie Marzenia  🌟Kiedyś miałem wiele marzeń.Chciałem zobaczyć świat. Chciałem podróżować, poznać inne kraje, zobaczy...
26/07/2026

🌟 Wielkie Marzenia 🌟
Kiedyś miałem wiele marzeń.

Chciałem zobaczyć świat. Chciałem podróżować, poznać inne kraje, zobaczyć miejsca, o których wcześniej tylko czytałem.

Marzyłem o Grecji 🇬🇷, Włoszech 🇮🇹, Chorwacji 🇭🇷. Marzyłem o podróży przez Europę. Marzyłem nawet o tym, żeby pojechać metrem – dla wielu osób może to być zwyczajna rzecz, ale dla mnie było to doświadczenie, które chciałem przeżyć.

I wiecie co?

Te marzenia się spełniły.

Ale nie stało się to samo.

Nie wystarczyło tylko powiedzieć: „Fajnie byłoby kiedyś…”. Trzeba było zrobić pierwszy krok. Poczytać, zaplanować, przygotować się, znaleźć sposób, czasem przełamać własne obawy.

Bo marzenia są jak podróż – najpierw pojawiają się w głowie, później na kartce, a dopiero potem prowadzą nas w prawdziwą drogę.

Ale człowiek, który raz zacznie marzyć, często nie przestaje.

Dziś mam kolejne marzenie.

Marzę o tym, aby kiedyś zamieszkać we Włoszech 🇮🇹.

Czy to się spełni? Nie wiem. Wiek czasem podpowiada: „Może spokojniej”, rozsądek mówi swoje, a życie ma własne plany. 😉

Ale przecież marzenia nie pytają o metrykę.

Dlatego już dziś poznaję ten kraj. Przeglądam ogłoszenia sprzedaży domów i mieszkań. Oglądam małe miasteczka, domy z widokiem na góry, jeziora i morze.

Ale nie interesują mnie tylko cztery ściany.

Czytam, jak wygląda codzienne życie. Sprawdzam komunikację, ceny, zwyczaje, zakupy, dostęp do lekarza i to, jak żyją tam ludzie.

Bo może kiedyś zrobię ten krok. A może sama droga do tego marzenia będzie już piękną przygodą.

Dlatego dziś chcę zapytać innych :

Jakie jest Wasze wielkie marzenie?

Nie chowajcie go gdzieś głęboko. Powiedzcie o nim.

👇 Napiszcie swoje marzenie w komentarzu pod tym postem.
Możecie napisać krótko albo opowiedzieć całą historię.

Jeżeli ktoś woli podzielić się swoim marzeniem prywatnie – można również napisać wiadomość do Fundacji „Słoneczna Galeria”.

Może nie każde marzenie uda się spełnić dokładnie tak, jak sobie wyobrażamy. Ale każde można przybliżyć. Czasem potrzebna jest wiedza. Czasem pomoc drugiej osoby. Czasem ktoś, kto powie: „Spróbuj, to jest możliwe”.

Bo najpiękniejsze podróże zaczynają się od jednego zdania:

„Mam marzenie…” ❤️

🌷 Drogie Panie!Z okazji Dnia Kobiet składamy Wam najserdeczniejsze życzenia: zdrowia, radości, spełnienia marzeń oraz ni...
08/03/2026

🌷 Drogie Panie!
Z okazji Dnia Kobiet składamy Wam najserdeczniejsze życzenia: zdrowia, radości, spełnienia marzeń oraz nieustającej siły do realizowania wszystkich planów – zarówno tych małych, codziennych, jak i tych wielkich, które zmieniają świat wokół nas.
Dziękujemy Wam za wrażliwość, mądrość, odwagę i energię, które wnosicie do naszych rodzin, społeczności i wspólnych działań. To właśnie dzięki Wam nasze miejscowości i nasza wspólnota stają się lepszym miejscem do życia.
Niech każdy dzień przynosi Wam szacunek, życzliwość i powody do dumy.
🌹 Z najlepszymi życzeniami
Fundacja Słoneczna Galeria z Wysina

22/02/2026

Bo rozwój nie zna granic.

"Taka niedziela to czysta magia! ✨ Wykorzystałem piękną pogodę na spacer i nie mogłem się powstrzymać, żeby nie uwieczni...
15/02/2026

"Taka niedziela to czysta magia! ✨
Wykorzystałem piękną pogodę na spacer i nie mogłem się powstrzymać, żeby nie uwiecznić tych widoków.
Zima w takim wydaniu jest po prostu obłędna. ❄️📸
A jak u Was?
Też daliście się wyciągnąć na spacer, czy wolicie dziś ciepły kocyk i herbatę?
Pochwalcie się swoimi zimowymi kadrami w komentarzach! Chętnie zobaczę, jak zima wygląda w Waszej okolicy! 👇"

Adres

Słoneczna 38
Wysin
83-421

Telefon

+48667790399

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Słoneczna Galeria opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Muzeum

Wyślij wiadomość do Słoneczna Galeria:

Skróty

Udostępnij

Kategoria